Michał Kubiak naprawdę to powiedział. Chce powrotu Rosjan

Siatkówka jest jednym z tych sportów, w których Rosjanie wciąż nie występują w rozgrywkach międzynarodowych. Wykluczone są zarówno rosyjskie kluby, jak i reprezentacja narodowa. Coraz częściej pojawiają się pomysły, żeby Rosjanie wrócili do rywalizacji. Za Rosjanami tęskni... Michał Kubiak, legenda polskiej siatkówki. "Bez nich czegoś mi brakuje" - stwierdził dwukrotny mistrz świata.
Michał Kubiak
Screenshot Przegląd Sportowy Onet

Przypomnijmy, że zawieszenie Rosjan nie wzięło się z niczego. Państwo, którym rządzi Władimir Putin, zaatakowało Ukrainę w lutym 2022 roku. Pozbawienie Rosji i Rosjan możliwości rywalizowania w międzynarodowym sporcie jest jedną z metod wyrażenia przez świat sprzeciwu i pokazania, że w XXI wieku nie opłaca się wypowiadać wojen sąsiadom. 

Zobacz wideo Zabraliśmy kamerę VHS na galę KSW. Będziecie w szoku

Rosjanie wrócą do siatkówki? Z takim sprzeciwem na pewno

Stanowisko Polskiego Związku Piłki Siatkowej i polskich siatkarzy było w 2022 roku - wtedy, gdy w Rosji miały odbyć się mistrzostwa świata - bardzo jasne. 

"W imieniu Polskiego Związku Piłki Siatkowej, środowiska Polskiej Siatkówki oświadczam, że wobec inwazji na Ukrainę nie widzimy obecnie możliwości rywalizacji sportowej z drużynami z Rosji i państw popierających agresję Kremla. Nasze stanowiska motywujemy względami moralnymi i troską o bezpieczeństwo polskich sportowców. Nie możemy pozostawać obojętni wobec bezprecedensowej agresji, której ofiarą pada dziś Ukraina. Jednocześnie pragniemy podkreślić, że nie obarczamy rosyjskich sportowców odpowiedzialnością za działania ich władz państwowych, ale nie możemy pozostawać obojętnymi wobec ofiar konfliktu. Stańmy razem solidarni wobec naszych Przyjaciół z Ukrainy" - brzmiało wówczas oświadczenie publikowane przez PZPS. Wsparcie dla Ukrainy deklarowali wtedy też polscy siatkarze. Między innymi Bartosz Kurek czy Michał Kubiak.

Ostatecznie mundial odbył się w Polsce i Słowenii.

 

Wygląda na to, że Kubiak zmienił zdanie w tej sprawie. Siatkarz, który z reprezentacją Polski zdobył dwukrotnie złoty medal mistrzostw świata, uważa, że rosyjscy sportowcy powinni zostać przywróceni do międzynarodowej rywalizacji. 

Kubiak swoje zdanie przedstawił w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet. Były siatkarz najpierw zasugerował, że w lidze rosyjskiej jest wyższy poziom niż w polskiej. - To, co gra się tam... jest kilka klubów takich, że ja uważam, że jak ich dopuszczą, czy nawet całą reprezentację, to zajmie im 2-3 lata, żeby wrócić i złapać bakcyla międzynarodowych rozgrywek i oni będą moim zdaniem zamiatać. Mają naprawdę tylu chłopaków i to z takim potencjałem, że możemy się obudzić, jak ich dopuszczą. To może dobrze, że ich nie ma - zaśmiał się.

Prowadzący rozmowę Łukasz Kadziewicz zauważył, że jest szansa na to, że Rosjanie wrócą do rozgrywek międzynarodowych, niezależnie od tego, czy zakończy się wojna z Ukrainą. 

- Trudny to jest temat, bo to jest temat, który na pewno elektryzuje wszystkich i łatwo jest siedząc w domu, powiedzieć: "Nie, wyrzućmy ich". Tylko odwróćmy sytuację. Jakbyśmy my byli... Ja bym na przykład nie chciał, żeby z powodu czyichś politycznych decyzji zabrano mi pięć lat uprawiania sportu na najwyższym poziomie. Dlaczego ja mam ponosić odpowiedzialność jako sportowiec za decyzję polityczną? Dlaczego ktoś zakazuje mi wykonywać moją pracę? - powiedział Kubiak.

A przecież odpowiedź jest oczywista. Rosjanie nie umieją oddzielić sportu od polityki i regularnie wykorzystują byłych i obecnych sportowców w prowojennej propagandzie. W 2023 roku Taras Chtiej, Siergiej Tietuchin, Dmitrij Iljinycz oraz Nikołaj Apalikow - złoty medaliści igrzysk olimpijskich z 2012 roku - przekazali rosyjskiej armii sprzęt warty 4,5 mln rubli. 

Prowokacje w wykonaniu rosyjskich sportowców widać też, gdy zostaną już dopuszczeni do udziału w międzynarodowych rozgrywkach. Wystarczy przypomnieć niedawne zachowanie Sofii Ilteriakowej, która nie uszanowała hymnu Ukrainy podczas ceremonii medalowej po zawodach Pucharu Świata

- W czym są winni sportowcy, którzy reprezentują dany kraj. W czym jest winny sportowiec, który chce mierzyć się z najlepszymi na igrzyskach, na mistrzostwach świata. Zobacz, ilu tych ludzi straciło możliwość spełnienia marzeń, siebie jako sportowca, jako człowieka, tylko przez decyzję, jaką podjął... - dodawał Kubiak.

Łukasz Kadziewicz próbował oponować. - Michał albo aż przez decyzję, bo wojna to śmierć - zauważył.

- Tu już wchodzimy w etap czym ta wojna jest spowodowana. Dlaczego to się tak stało. Dlaczego ktoś wystrzelił rakiety. Ja nie chcę w to wchodzić, bo ja nie mam wiedzy w tym temacie - zaczął odpowiadać Kubiak, ale Kadziewicz mu przerwał i zapytał Kubiaka wprost, czy ten widzi przestrzeń dla powrotu rosyjskich sportowców.

- Ja bym chciał, żeby oni wrócili. Po prostu, jako sportowcy. Nie jako naród, kraj, nie wiem, pod banderą Putina. Nie wnikam w ogóle w to. Ja bym chciał, żeby oni jako sportowcy i jako jeden z najlepszych krajów, który ma drużynę siatkarską, wrócił do rozgrywek międzynarodowych, bo bez nich czegoś mi brakuje. Rozumiesz? No Liga Mistrzów jest, ale nie ma tam żadnej rosyjskiej drużyny. Jakby oni byli... zobacz, że w każdych rozgrywkach, w których grała Rosja - oprócz mistrzostw świata, chyba kilka edycji wstecz nie zdobyła medalu, bo na MŚ zawsze mieli czkawkę - zawsze byli w czubie. Zawsze. I dlaczego my jako sportowcy nie mamy się mierzyć z nimi jako z tym najlepszym krajem? - tłumaczy swoje podejście.

- Nie chcę, żeby zabrzmiało to tak, że ja chcę Rosję z powrotem. Nie. Ja chcę zawodników, którzy są jednymi z najlepszych na świecie. Chcę, żebyśmy mogli z nimi rywalizować i sprawdzić się, czy oni faktycznie są najlepsi. Z punktu widzenia czysto sportowego i sportowca to jest podejście takie, że tam są goście, którzy są jednymi z najlepszych. Dlaczego my nie możemy z nimi grać? Dlaczego my nie możemy powiedzieć, że nabiliśmy ich i teraz my jesteśmy najlepsi? A zawsze jest taki: "No ale ich nie ma". I zawsze jest - u mnie przynajmniej w głowie - zalążek taki, że dobra wygraliśmy, ale ich nie było - dodał.

Więcej o: