Bednorz pominięty przez Grbicia. Musiał zabrać głos

Bartosz Bednorz nie został powołany przez Nikolę Grbicia na najbliższy sezon reprezentacyjny. Przyjmujący PGE Projektu Warszawa opublikował wpis w mediach społecznościowych, w którym podkreślił, że nie mógłby dać kadrze sto procent swoich możliwości. Nawiązał do ostatniego, trudnego okresu.
DLOKA
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

Nikola Grbić ogłosił w czwartek (16 kwietnia) nazwiska powołanych zawodników na tegoroczny sezon reprezentacyjny. W szerokiej kadrze zabrakło kilku gwiazd na czele z Bartoszem Kurkiem, Norbertem Huberem, Łukaszem Kaczmarkiem, czy też Bartoszem Bednorzem. Ten ostatni w minionych latach był częścią drużyny narodowej, ale selekcjoner nie powoływał go na igrzyska olimpijskie oraz mistrzostwa świata. To na pewno musiało być dla Bednorza bardzo trudne. 

Zobacz wideo Bartłomiej Dąbrowski: "Nie dają punktów za styl. chodzi o to, żeby wygrywać"

Trudny okres za Bednorzem

W ostatnim czasie przyjmujący PGE Projektu Warszawa przechodzi przez ciężkie chwile. Po śmierci babci miał przerwę w grze. Nawet, gdy jego zespół wyeliminował Bogdankę LUK Lublin z Ligi Mistrzów, to sam zawodnik nie potrafił się cieszyć. 

- Powrót na boisko w takich okolicznościach nie jest łatwy, towarzyszy mi dużo emocji, których nie da się tak po prostu wyłączyć. Mimo ogromnego zwycięstwa, które odnieśliśmy wczoraj, gdzieś we mnie wciąż jest cisza i brak tej radości, którą zwykle czuję w takich momentach - mówił w rozmowie z Polsatem Sport.

Wiele osób zastanawiało się, dlaczego Grbić nie powołał Bednorza. W tym przypadku selekcjoner dał do zrozumienia, że odbył ze swoim podopiecznym ważną rozmowę, po której doszli do wniosku, że Bednorza zabraknie w tym roku w reprezentacji Polski. Sam siatkarz podjął taką decyzję i nieco szerzej opowiedział o tym w mediach społecznościowych.

Bednorz wyjaśnia. "Świadoma i przemyślana decyzja"

"Drodzy Kibice, zawsze byliście i jesteście ogromną częścią mojej drogi, dlatego chcę, żebyście usłyszeli to ode mnie. Jak już wiecie, moje nazwisko nie pojawiło się na liście powołań w nadchodzącym sezonie reprezentacyjnym. I choć nie należała do łatwych, to moja świadoma i przemyślana decyzja, niezwiązana z żadnymi problemami zdrowotnymi" - zaczął swój wpis.

"Jeśli ten sezon mnie czegoś nauczył, to przede wszystkim tego, jak ważne jest to, żeby się czasem zatrzymać i spojrzeć na wszystko z dystansu. Ostatni czas pozwolił mi poukładać wiele rzeczy. Przypomniał mi, jak ważne są te, które często schodzą na drugi plan: relacje, bliskość, miłość, obecność. Jak ważne jest życie poza boiskiem i ludzie, którzy są obok, nawet wtedy, gdy wszystko inne pędzi. Reprezentowanie kraju zawsze było dla mnie ogromnym zaszczytem i czymś, co traktowałem najpoważniej, jak tylko potrafię, oddając całe swoje serce. Dlatego wiem, że żeby wciąż dawać z siebie 100 procent, czasem trzeba umieć się na chwilę zatrzymać" - dodał.

 

"To etap, po którym chcę wrócić silniejszy, zarówno na boisku, jak i poza nim. Trzymam kciuki za chłopaków i będę ich wspierał z całego serca. Dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierają i rozumieją więcej, niż widać na pierwszy rzut oka" - zakończył.

Czytaj także: Kluczowy zawodnik wypisał się z reprezentacji Polski. Grbić już wie, co zrobi

Do największych sukcesów Bednorza w narodowych barwach trzeba złote medale Ligi Narodów z 2023 i 2025 roku oraz mistrzostwo Europy (2023). W tym sezonie Biało-Czerwoni będą bronić tytułu w obu wspomnianych turniejach.

Więcej o: