Nagły zwrot w reprezentacji Polski. Nowy kapitan już wybrany

Agnieszka Niedziałek
- Powiedział mi, że nie czuje się dobrze. Nie gra tak, jakby chciał - tak trener Nikola Grbić tłumaczy nieobecność wśród powołanych do reprezentacji Polski na ten sezon Bartosza Kurka. Choć sam widział prawie 38-letniego siatkarza na liście. Szkoleniowiec wskazuje też od razu, kto zastąpi legendę kadry w roli kapitana. Choć jeszcze nie wiadomo, na jak długo.
Bartosz Kurek
Volleyball World

Bartosz Kurek przez 19 lat był stałym punktem na liście powołanych do reprezentacji Polski. Początkowo stopniowo zbierał doświadczenie, potem stał się jej oczywistym i wręcz niezbędnym elementem. Ostatnio – z racji wieku i problemów zdrowotnych – zaczęły się pojawiać pytania, czy trener Nikola Grbić nie powinien zrezygnować z niego na rzecz młodszych atakujących. Teraz, po raz pierwszy od debiutu w 2007 roku, jego nieobecność na owej liście stała się faktem.

Zobacz wideo Marcin Komenda: "Bezcenne zwycięstwo. To jest najważniejsze"

Grbić chciał powołać Kurka. Oto co usłyszał od kapitana Polaków

Czwartkowe spotkanie z dziennikarzami Grbić sam zaczął od wyjaśnienia sytuacji Norberta Hubera, który co prawda został umieszczony na liście powołanych, ale został z niej skreślony tuż przed jej oficjalnym ogłoszeniem. Już we wcześniejszym wywiadzie dla Sport.pl szkoleniowiec nie krył, że komunikacja ze środkowym nie jest dla niego najłatwiejsza. Inaczej jest w przypadku Kurka.

- Rozmawiamy i mamy bardzo pozytywną relację, w której wszystko jest otwarte. Rozmawiamy, jak przystało na trenera i kapitana. Powiedział mi, że miał bardzo trudny poprzedni sezon reprezentacyjny, teraz też nie gra tak, jakby chciał. Nie prezentuje takiego poziomu, jaki by chciał, nie czuje się dobrze. A jeśli jest w takim stanie, to może lepiej, by nie był z nami – tłumaczy Grbić.

Odpowiada zaś twierdząco, gdy pytam, czy gdyby nie te słowa Kurka, to sam by go powołał.

Kurek w sierpniu skończy 38 lat. W poprzednim sezonie z powodu kłopotów zdrowotnych MVP mistrzostw świata 2018 opuścił całą Ligę Narodów oraz mecze fazy medalowej MŚ. Urazy wymusiły też na nim nieobecność w części ważnych spotkań kadry w 2023 roku. Siedem lat temu z powodu problemów z kręgosłupem stracił niemal cały sezon – wystąpił jedynie jesienią w kilku meczach Pucharu Świata.

Grbić zostawia Kurkowi otwarte drzwi. Oto nowy kapitan Polaków

Czy decyzja o rezygnacji z Kurka w tym sezonie oznacza też koniec kariery bardzo utytułowanego i zasłużonego zawodnika? 

- Będziemy o tym jeszcze rozmawiać. Zostawiamy tę decyzję na przyszłość. Oczywiście, ja ją podejmuję finalnie. Sytuacja każdego zawodnika nie jest taka sama. Bartek ma prawie 38 lat. Ile razy grał w reprezentacji? Ile medali zdobył? On nie jest tak młody, by grać cały czas, w każdym turnieju bez przerwy. Jeśli chcę mieć najmocniejszy zespół na igrzyska w Los Angeles, to ważne, by wskazać, w jakim momencie potrzebuję każdego z siatkarzy. Jeśli Bartek będzie zdrowy i będzie na lepszym poziomie niż inni na jego pozycji, to byłbym głupi, gdybym z niego zrezygnował. Jeśli będzie to dobre dla reprezentacji, to wróci. Zostawiam tu otwarte drzwi – zapewnia Grbić, omawiając sytuację dwukrotnego mistrza Europy (2009 i 2023).

U Serba Kurek był dotychczas postacią niezwykle ważną. Nie tylko - gdy pozwalało mu na to zdrowie - pełnił funkcję pierwszego atakującego, ale przede wszystkim kapitana. Szkoleniowiec zwracał nieraz uwagę, jak wielki wpływ ma on na innych kadrowiczów.

- Jest wielu zawodników, którzy potrafią świetnie atakować i zdobywają dużo punktów, ale jego najważniejszą rolą w naszej drużynie jest rola lidera. Jest świetnym przykładem dla młodych chłopaków i nie tylko dla nich. On jest jak drugi trener w szatni. Podoba mi się, że mamy bardzo podobny podgląd na to, jak grupa powinna funkcjonować i bardzo podobny system wartości. Zawsze miałem jego wsparcie przy wyjaśnianiu różnych spraw drużynie. Kiedy coś mówi, to reszta go słucha. Inni mają zaufanie, że robi to, co jest najlepsze dla zespołu. I to jest prawdziwe przywództwo. Kiedy nie będzie go już w kadrze - co może nastąpić za rok, a może dopiero za pięć lat, nie wiem - to będzie... Nie mówię, że nie mamy nikogo innego, ale myślę, że on jest prawdziwym liderem tej drużyny - podkreślał trener Biało-Czerwonych w ubiegłorocznej rozmowie ze Sport.pl.

Już wtedy wskazywał nazwisko potencjalnego następcy, czyli Aleksandra Śliwki. Na tego samego zawodnika wskazywał też sam Kurek. Przyjmujący pełnił już kilkakrotnie tę funkcję, zastępując sporadycznie nieobecnego szefa "Gangu Łysego", jak nieformalnie określana jest reprezentacja Polski. Miał ją też pełnić w większym wymiarze podczas ubiegłorocznej LN, ale zdążył jedynie kilka razy. Potem plany jego i Grbicia pokrzyżowała poważna kontuzja.

Teraz początkowo trener Polaków nie chciał jednoznacznie wskazywać następcy Kurka jako kapitana. Początkowo rzucił, że jest kilka opcji, ale potem przyznał, że będzie to właśnie Śliwka.

Imprezą docelową dla wicemistrzów olimpijskich z Paryża w tym sezonie są wrześniowe mistrzostwa Europy, podczas których będą bronić tytułu.

Agnieszka Niedziałek
Więcej o: