W maju 2025 r. kariera Mikołaja Sawickiego zawisła na włosku. Polska Agencja Antydopingowa poinformowała, że w jego organizmie wykryto niedozwoloną substancję - modafinil. Sawicki został zawieszony na czas postępowania, a łącznie mogła mu grozić nawet czteroletnia dyskwalifikacja. Siatkarz się jednak nie poddał i podważył metodę badawczą, która została użyta przy analizie próbki. Zawieszenie Sawickiego zostało uchylone i wrócił on do gry 21 marca na mecz z Norwidem Częstochowa (3:0).
Teraz Sawicki ma powody do radości. Polska Agencja Antydopingowa poinformowała, że został oficjalnie uniewinniony po dodatkowej analizie próbki A. "Nie wykryto metabolitów ani kwasu modafinilu. Uzyskane rezultaty stanowią podstawę do umorzenia postępowania, a w konsekwencji do uniewinnienia zawodnika" - czytamy w oświadczeniu. Dodatkowe badania zostały wykonane na wniosek POLADA, a dodatkowa analiza była wykonana w laboratorium, która posiada akredytację Światowej Agencji Antydopingowej.
Sawicki może zatem odetchnąć. "Teraz proszę o rekordowe odszkodowanie i zadośćuczynienie", "wreszcie", "gość prawie rok był zawieszony, a okazało się, że jest niewinny", "oby teraz wygrał sprawy o odszkodowanie", "gratuluję, a zarazem współczuję stracenia najważniejszego roku swojej kariery", "Mikołaj swoje wycierpiał, teraz już tylko siatkówka" - czytamy w komentarzach internautów na portalu X.
Na razie ani Bogdanka LUK Lublin, ani Sawicki nie odnieśli się do wyników analizy próbki A. Można jednak zakładać, że wkrótce to nastąpi.
Teraz Bogdanka LUK Lublin, z Sawickim w składzie, może się skupiać na obronie mistrzostwa Polski. Zespół Stephane'a Antigi zagra z Projektem Warszawa w półfinale play-offów PlusLigi, a spotkania odbędą się w poniedziałek o godz. 20:00 i w sobotę o godz. 18:00.
Zobacz też: Sensacyjna decyzja. Reprezentant Polski po 17 latach kończy z kadrą
Sawicki przyznał w rozmowie z Agnieszką Niedziałek ze Sport.pl, że bardzo się stresował w momencie powrotu na parkiety PlusLigi. - To było świetne uczucie. Byłem przygotowywany, żeby wejść na zagrywkę. Spodziewałem się tego, ale i tak stres był większy, niż w debiucie w PlusLidze. Bo jednak zagrać po czymś takim, po takiej przerwie, po takich przeżyciach... Wymaga się wtedy więcej od samego siebie - podsumował Sawicki.
Obrona mistrzostwa Polski sprawi, że Bogdanka LUK Lublin zakończy ten sezon z dwoma trofeami. Wcześniej lublinianie zdobyli Puchar Polski, wygrywając w finale 3:0 z Asseco Resovią Rzeszów (25:15, 25:20, 25:20).