Popis reprezentantki Polski! Jest brązowy medal!

Magdalena Stysiak poprowadziła Eczacibasi do brązowego medalu ligi tureckiej! Polka rozegrała dwa znakomite spotkania. W sobotnie popołudnie ona i jej zespół postawili kropkę nad "i", pokonując w rewanżu Zeren Spor 3:1 (26:24, 22:25, 25:21, 25:17). A to wcale nie musi być koniec medali, jakie w końcówce sezonu może wywalczyć Stysiak.
/IO Paryz 2024 Siatkwka kobiet Polska - Japonia
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

- Jak byłam małą dziewczynką i marzyłam o grze w siatkówkę, mówiłam sobie, że jak tylko będę zdrowa, to marzę o grze w lidze włoskiej, tureckiej i w Brazylii i chcę pojechać na igrzyska olimpijskie. Czego brakuje? Koniec pytania - mówiła Magdalena Stysiak na kanale Siatkarskie Ligi na YouTube, potwierdzając plotki o transferze. Najpewniej będzie reprezentować barwy drużyny z Sao Paulo. Ale to dopiero w kolejnym sezonie. Teraz walczy dla Eczacibasi i właśnie odniosła spory sukces!

Zobacz wideo Jurij Gladyr: "To jest nieważne, kto dostał statuetkę. Osiągnęliśmy swój cel"

Dwa kapitalne mecze w wykonaniu Magdaleny Stysiak

Rywalizacja w lidze tureckiej wkroczyła w decydującą fazę. W minioną środę Stysiak i jej zespół rozpoczęli walkę o brązowy medal. W półfinale przegrali bowiem z Vakifbank i już tylko trzecie miejsce pozostało w ich zasięgu. Realizację celu rozpoczęli niemal idealnie. Pokonali bowiem Zeren Spor aż 3:1 (25:10, 27:29, 25:21, 25:19). W tym spotkaniu szczególnie błysnęła nasza rodaczka. Zdobyła aż 26 punktów! Rywalki nie potrafiły zatrzymać 25-letniej atakującej.

Kibice liczyli, że równie dobrze pokaże się w kolejnym meczu, który mógł przesądzić o brązowym medalu. I tak też się stało. Sobotnie starcie było bardziej wyrównane. Zeren Spor był bardzo zmobilizowany do tego, by zaprezentować się jak najlepiej przed własną publicznością. Pierwszy set to zwycięstwo Eczacibasi, ale po grze na przewagi - 26:24. W kolejnym górą były gospodynie - 25:22. Trzecia i czwarta partia należała już jednak zdecydowanie do drużyny Stysiak - 25:21, 25:17.

Zobacz też: Sensacji nie było! Kosmiczne hity w półfinałach PlusLigi. 

Medal zawisł na szyi Stysiak. Ten zawiśnie też na szyi innej Polki. Pytanie, jakiego koloru

Tym samym to Eczacibasi może cieszyć się z brązowego medalu! To zapewniło mu również udział w Lidze Mistrzyń CEV w kolejnej kampanii. Stysiak już jednak w niej nie wystąpi. W sobotę zaprezentowała się solidnie, bo dała drużynie 15 punktów. 12 z nich to efekt jej skutecznego ataku, dwa zdobyła po znakomitym serwisie, a jeden po bloku na rywalkach. A to nie koniec medali, jakie Stysiak może zdobyć w barwach Eczacibasi w tym sezonie. Awansowała też do półfinału Ligi Mistrzyń.

W walce o medal i to koloru złotego w lidze tureckiej pozostaje jeszcze jedna reprezentantka Polski. Mowa o Agnieszce Korneluk. Środkowa i jej Fenerbahce ulegli w pierwszym meczu finałowym Vakifbankowi aż 0:3. Rewanż odbędzie się już w sobotę 11 kwietnia o godzinie 16:00. Polka wciąż ma więc szanse na złoto. 

Więcej o: