Polski gigant łączy się z ukraińskim klubem. Jest głos trenera

Jastrzębski Węgiel nie będzie występował w przyszłym sezonie PlusLigi z powodu problemów finansowych. Hala Widowiskowo-Sportowa w Jastrzębiu-Zdroju nie będzie jednak świeciła pustkami, bo w niej swoje mecze będzie rozgrywać Barkom Każany Lwów. - Do dwóch tygodni będzie to wszystko wyjaśnione. Nie chcę wychodzić przed szereg - mówił Andrzej Kowal, dotychczasowy trener Jastrzębskiego Węgla, który ma teraz objąć Barkom.
DLOKA
Fot. Dominik Gajda / Agencja Wyborcza.pl

Cztery złote medale mistrzostw Polski, dwa Puchary Polski czy dwa srebrne medale Ligi Mistrzów - to zaledwie część trofeów, które w swojej historii zdobył Jastrzębski Węgiel. Zespół Andrzeja Kowala zagrał w ćwierćfinale play-offów PlusLigi i odpadł po rywalizacji z Projektem Warszawa. Ostatecznie Jastrzębski Węgiel wycofał się z rozgrywek ze względu na problemy finansowe. To efekt wycofania się głównego sponsora, czyli Jastrzębskiej Spółki Węglowej. - Sezon zakończymy z deficytem finansowym, ale jest na to rozwiązanie - mówił Adam Gorol, prezes klubu z Jastrzębia-Zdroju.

Zobacz wideo Nicolas Szerszeń skomentował przegraną Jastrzębskiego Węgla w ćwierćfinale mistrzostw Polski

Barkom Każany Lwów będzie grał w hali Jastrzębskiego Węgla. "Wszystko wyjaśnione"

Teraz stało się jasne, że Hala Widowiskowo-Sportowa w Jastrzębiu-Zdroju będzie gościła PlusLigę w nowym sezonie. Tam swoje mecze będzie rozgrywać Barkom Każany Lwów, a trenerem zespołu z Ukrainy będzie Andrzej Kowal, czyli dotychczasowy opiekun Jastrzębskiego Węgla.

- Myślę, że do dwóch tygodni będzie to wszystko wyjaśnione. Nie chcę wychodzić przed szereg. Chcę, żeby te nowe rzeczy były usystematyzowane, zgodnie z tym, co było na spotkaniu. Jest bardzo dużo domysłów, które interesują kibiców i dziennikarzy, ale nie ma w tym dużo prawdy. Jestem zwolennikiem przekazywania mniejszych, ale prawdziwych informacji. Jak będzie wszystko podpisane, będzie mi łatwiej komentować. Moja przyszłość prawdopodobnie dalej będzie wiązała się z Jastrzębiem, bo chciałem zostać w tym klubie i w tym mieście, pomimo sytuacji jaka nas dotknęła - powiedział.

- Wiem, że to środowisko jest w stanie zbudować dobry zespół i w dalszej perspektywie grać o wyższe cele. Oczywiście wiemy, że podstawą do tego są sprawy organizacyjne. Jeżeli to będzie na poziomie profesjonalnego sportu, wszystko jest możliwe. Jedyne co wiem, to siatkówka z tej hali nie zniknie, będzie PlusLiga i to jest najważniejsze - dodał szkoleniowiec w programie #7Strefa w Polsacie Sport.

Zobacz też: Sensacji nie było! Kosmiczne hity w półfinałach PlusLigi

Ukraińcy nie przejmą licencji Jastrzębskiego Węgla. "Nie będzie żadnej fuzji"

Wcześniej Dariusz Biernat, wiceprezes Barkomu ogłosił w wywiadzie dla Interii, że klub z Lwowa nie jest zainteresowany przejęciem licencji od Jastrzębskiego Węgla.

- Nie ma i nie będzie żadnej fuzji, bo nam nie jest to potrzebne. My utrzymaliśmy się w PlusLidze, mamy swoją licencję i na niej będziemy grać. Mogę ogłosić, że część sztabu Jastrzębskiego Węgla zostanie z nami. Jesteśmy osobnym klubem, osobnym tworem i nie mamy żadnych zobowiązań wobec ludzi pracujących dla Jastrzębskiego Węgla - przekazał Biernat.

Barkom Każany Lwów zajął jedenaste miejsce w tym sezonie PlusLigi, wygrywając osiem z 26 meczów.

Więcej o: