Ukraiński klub połączy się z polskim gigantem? Są najnowsze wieści

Jastrzębski Węgiel zniknie z siatkarskiej mapy Polski? Ukraińskie media są przekonane, że tak właśnie się stanie. Pogrążony w kłopotach finansowych czterokrotny mistrz kraju ma połączyć się na zasadach fuzji z Barkomem Każany Lwów i to właśnie ten klub ma być tym, który pozostanie w grze po tym połączeniu.
Jastrzębski Węgiel
PAP/Leszek Szymański

Los Jastrzębskiego Węgla jest niepewny od wielu miesięcy. Kłopoty finansowe i wycofanie się ze sponsorowania sportu przez Jastrzębską Spółkę Węglową zadało potężny cios wszystkim największym klubom z Jastrzębia-Zdroju. Dla piłkarskiego GKS-u był to cios śmiertelny, bo klub już upadł, wycofując się z rozgrywek II ligi. Ten sam los grozi też hokejowemu GKS-owi oraz właśnie siatkarzom. W ostatnich tygodniach pojawił się temat połączenia Jastrzębskiego z ukraińskim Barkomem Każany Lwów. 

Zobacz wideo PGE Projekt Warszawa w półfinale PlusLigi. Bednorz: Na boisku czujemy się jak rodzina

Niedawny gigant zniknie? Ukraińcy są przekonani

Ukraińcy występują w PlusLidze od 2022 roku. Za każdym razem grali w innym mieście i właśnie to ma być głównym przedmiotem ich zainteresowania. Połączenie się z Jastrzębskim dałoby im możliwość stałego wprowadzenia się do tamtejszej hali. Prezesi obu klubów twierdzili pod koniec marca w rozmowach z TVP Sport, że nie ma tematu fuzji klubów, która doprowadziłaby najpewniej do zniknięcia Jastrzębskiego Węgla z siatkarskiej mapy Polski. Natomiast innego zdania są obecnie ukraińskie media. Portal sport.ua twierdzi, iż sprawa jest bardzo bliska finalizacji.

- Nieoficjalnie można powiedzieć, że do porozumienia już doszło i Barkom-Każany będzie grał swoje domowe mecze w przyszłym sezonie w Jastrzębiu-Zdroju. Jednocześnie nie będzie oznaczało to, że zniknie. Powstały zespół ma nadal występować w PlusLidze jako Barkom-Każany Lwów - czytamy. Dla Ukraińców ważna jest też jeszcze jedna kwestia.

Trener już ma się szykować do objęcia nowego zespołu

- Nie wiemy jeszcze, czy nowy zespół będzie podlegał przepisom dla polskich klubów, czy pozostanie na zasadach ukraińskich. To drugie oznaczałoby ograniczenie liczby zawodników spoza Unii Europejskiej w drużynie, dlatego na rynku transferowym klub koncentruje się na siatkarzach z Europy oraz takich, którzy mogą wyrobić sobie odpowiedni paszport - pisze sport.ua.

Nowym trenerem powstałego w ten sposób klubu ma zostać Andrzej Kowal, czyli obecny trener Jastrzębskiego Węgla. Ma on już teraz pracować nad sprofilowaniem zawodników, których będzie potrzebował. Zdaniem Ukraińców cała sprawa wyjaśni się ostatecznie w najbliższych dniach. Jeśli do fuzji rzeczywiście dojdzie i wymaże ona kompletnie Jastrzębski Węgiel z siatkarskiej mapy, do rozstrzygnięcia pozostanie kwestia licencji tego klubu na grę w PlusLidze. Barkom-Każany jej nie potrzebuje, bo utrzymał się sam, więc to otworzyłoby szansę przed klubami z drugiego poziomu rozgrywkowego. 

Więcej o: