Polski siatkarz zakończył karierę. "Jeden z nielicznych w historii"

Jastrzębski Węgiel odpadł z play-offów PlusLigi. Drużyna przegrała z Projektem Warszawa w ćwierćfinałach rozgrywek. Po wtorkowym meczu karierę zakończył Adrian Staszewski. "Jeden z nielicznych w historii polskiej klubowej męskiej siatkówki, który ma na swoim koncie triumf w Lidze Mistrzów oraz w Pucharze CEV" - napisał o nim Jakub Balcerzak.
Adrian Staszewski
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

Jastrzębski Węgiel pożegnał się już z szansami na mistrzostwo Polski. Zespół nie dał rady Projektowi Warszawa. Stołeczny klub wygrał pewnie pierwszy mecz 3:0, nie dając najmniejszych szans swojemu rywalowi. W drugim spotkaniu zanosiło się na bolesną porażkę Jastrzębian - trzeciego seta przegrali nawet do 11, ale jakimś cudem udało im się odwrócić losy tego meczu, wydłużając rywalizację do trzeciego, decydującego meczu.

Zobacz wideo Lublin krok bliżej półfinału PlusLigi. Marcin Komenda: Przełamywaliśmy przeciwnika w kontrze

Jastrzębski Węgiel odpada z play-offów PlusLigi

Ostatecznie to Projekt Warszawa przypieczętował awans do półfinału PlusLigi. "Projekt Warszawa udowodnił, że porażka w drugim ćwierćfinałowym spotkaniu z JSW Jastrzębskim Węglem była wypadkiem przy pracy. Przed własną publicznością stołeczna drużyna wręcz przejechała się po rywalach, wygrywając 3:0 (25:20, 25:17, 25:13)" - opisywał Mateusz Gaweł na łamach Sport.pl. Tym samym siatkarze stołecznego klubu o awans do wielkiego finału zagrają z... Bogdanką LUK Lublin, czyli wciąż aktualnymi mistrzami Polski.

W związku z sytuacją Jastrzębskiego Węgla nie wiadomo, czy to nie był ich ostatni mecz w historii. Drużyna ma ogromne problemy finansowe i pojawiały się informacje, że może dojść do sytuacji, ze zespół nie zgłosi się do rozgrywek.

Adrian Staszewski kończy karierę. "Jeden z nielicznych w historii"

To jednak nie wszystko. Teraz Jakub Balcerzak przekazał, że przyjmujący Jastrzębskiego Węgla - Adrian Staszewski poinformował o zakończeniu kariery. "Jeden z nielicznych w historii polskiej klubowej męskiej siatkówki, który ma na swoim koncie triumf w Lidze Mistrzów oraz w Pucharze CEV" - napisał w serwisie X.

Przy okazji przypomniano, że Staszewski to drugi Polak obok Wilfredo Leona, który cztery razy z rzędu wygrał europejskie puchary. Ma on w swoim CV trzy Ligi Mistrzów oraz Puchar CEV. Ponadto trzykrotnie sięgał po Puchar Polski oraz zdobył po jednym mistrzostwie i Superpucharze naszego kraju.

W czasie swojej bogatej kariery bronił barw Jastrzębskiego Węgla, Asseco Resovii Rzeszów i ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Swoje pierwsze kroki stawiał w Effectorze Kielce. W latach 2015-20 grał w Belgii, w Lindemans Alast i tam zdobył Superpuchar tego kraju oraz trzy brązowe medale w lidze.

Zobacz też: Tomasz Fornal porównał Polskę z Turcją. Nie miał wątpliwości

To jeszcze nie koniec rywalizacji w ćwierćfinałach PlusLigi. 9 kwietnia w Sosnowcu Aluron CMC Warta Zawiercie, najlepsza drużyna fazy zasadniczej, zmierzy się z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. W pierwszym meczu sensacyjnie wygrała ZAKSA, ale w Kędzierzynie zwyciężyli Zawiercianie. Czwartkowe spotkanie wyłoni rywala Asseco Resovii Rzeszów.

Więcej o: