Mistrz rozbity! Sensacja w polskiej parze w ćwierćfinale Ligi Mistrzów

Projekt Warszawa i Bogdanka LUK Lublin spotkały się w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Bliżej awansu do Final Four byli zawodnicy stołecznego klubu, którzy wygrali pierwszy mecz 3:1. To oznaczało, że potrzebowali dwóch setów, by się tam zakwalifikować. Z kolei mistrzowie Polski nie zamierzali odpuszczać. Ostatecznie nie udało im się odwrócić losów tego dwumeczu.
Bogdanka LUK Lublin - Projekt Warszawa w ćwierćfinale Ligi Mistrzów
Screen/Transmisja TV

W ćwierćfinale siatkarskiej Ligi Mistrzów spotkały się dwie polskie drużyny. Naprzeciwko siebie stanęli zawodnicy Bogdanki LUK Lublin - mistrzów Polski i Projektu Warszawa - trzeciej drużyny ubiegłego sezonu. Pierwszy mecz zakończył się wynikiem 3:1 dla stołecznego klubu, ale siatkarze Bogdanki nie byli na straconej pozycji. W swoim składzie mają przecież Wilfredo Leona, który w pojedynkę potrafi wygrywać mecze.

Zobacz wideo Lublin krok bliżej półfinału PlusLigi. Marcin Komenda: Przełamywaliśmy przeciwnika w kontrze

Mocne otwarcie Projektu Warszawa i awans do Final Four LM

Początek tego meczu należał do mistrzów Polski - wyszli na trzypunktowe prowadzenie (5:2 i 7:4). Jednak goście z Warszawy dali radę ich dopaść (7:7). Gra zrobiła się zacięta, ale w drugiej połowie seta to Projekt zaczął się rozkręcać. Na sześć akcji wygrali pięć i to oni odskoczyli na cztery "oczka" (17:13). Tego prowadzenia nie oddali już do końca. Przy piłce setowej (24:19) Bartosz Bednorz zaryzykował w polu zagrywki, ale nie trafił. Następnie Kevin Tillie został zablokowany. Przez moment zrobiło się gorąco, bo wynik pokazywał 24:21, a trener Projektu Warszawa poprosił o czas. To ostatecznie poskutkowało, bo chwilę później goście cieszyli się ze zwycięstwa 25:21. Ostatni punkt w tym spotkaniu zdobył Kevin Tillie.

Triumf w tym secie oznaczał, że Projekt Warszawa potrzebował tylko jednego seta, by zameldować się w półfinale Ligi Mistrzów. Z kolei Bogdanka LUK Lublin, jeśli nadal chciała liczyć się w grze o pozostanie w LM, musiała wziąć się w garść.

Początek drugiej partii nie zapowiadał się obiecująco, bo Projekt Warszawa wyszedł na prowadzenie 2:0. Jednak po chwili zawodnicy Bogdanki doprowadzili do wyrównania - gospodarze upatrzyli sobie Bartosza Bednorza jako cel zagrywki. Chwilę później polski przyjmujący odpowiedział im w najlepszy możliwy sposób - serwując asa (4:2).

Zobacz też: Tak Serbowie piszą o Polsce. "Grbić w tarapatach"

To dwupunktowe prowadzenie utrzymywało się bardzo długo - goście bardzo dobrze bronili, co na pewno frustrowało mistrzów Polski. W pewnym momencie Projekt prowadził już 14:10 i dopiero drugi atak Wilfredo Leona pozwolił jego zespołowi cieszyć się z jedenastego "oczka". Przy wyniku 15:12 na zagrywce pojawił się Mikołaj Sawicki, który od razu zaserwował asa. To sprawiło, że goście od razu poprosili o przerwę, by wybić go z rytmu. To się opłaciło, bo chwilę po time-oucie popełnił błąd (16:13).

W drugiej części tego seta to Bartosz Bednorz wziął na siebie ciężar kończenia akcji. Był niemal nie do zatrzymania w tym secie. Pierwsza piłka setowa miała miejsce przy wyniku 24:17. Zawodnicy z Lublina jeszcze walczyli o odwrócenie losów tego seta i całego meczu. Nawet zablokowali Bednorza, ale ostatecznie drugi set zakończył się wynikiem 25:18 dla Projektu Warszawa, co oznaczało, że to siatkarze stołecznego klubu sensacyjnie zapewnili sobie miejsce w półfinale Ligi Mistrzów. Dlaczego sensacyjnie? Bo oba mecze w fazie zasadniczej PlusLigi siatkarze Projektu przegrywali 1:3 i 0:3.

Bogdanka LUK Lublin doprowadziła do tie-breaka

Jak można było się spodziewać, w trzecim secie zobaczyliśmy rezerwowe składy, choć Lublin zostawił m.in. Marcina Komendę i Kewina Sasaka. Po tych zmianach gra zrobiła się bardziej zacięta. W pewnym momencie wynik dla Projektu zaczął się rozjeżdżać, gospodarze odskoczyli na sześć punktów (18:12), ale byli oni w stanie wrócić (21:20 dla Bogdanki). Ostatecznie tę partię gospodarze wygrali 25:22.

W czwartej partii wydawało się, że Projekt Warszawa przypieczętuje zwycięstwo w tym meczu. Goście prowadzili już 19:22, ale roztrwonili przewagę. Rywalizacja była niezwykle zacięta, ale ostatecznie padła łupem Bogdanki LUK Lublin 32:30. W tie-breaku lepsi okazali się zawodnicy z z Lublina, którzy wygrali 15:12, a cały mecz 3:2.

W Final Four Ligi Mistrzów Projekt Warszawa zmierzy się z triumfatorem dwumeczu Guaguas Las Palmas - Sir Sicoma Monini Perugia. W pierwszym meczu drużyna Kamila Semeniuka wygrała 3:2, więc sprawa awansu wciąż jest otwarta.

Bogdanka LUK Lublin - Projekt Warszawa 3:2 (21:25, 18:25, 25:22, 32:30, 15:12)

Więcej o: