Sezon zasadniczy w PlusLidze zakończy się w drugiej połowie marca tego roku, więc jesteśmy coraz bliżej ostatecznych rozstrzygnięć. Na podstawie aktualnej tabeli można założyć z przekonaniem, że pewne miejsce w play-offach ma już czołowa trójka, czyli Aluron CMC Warta Zawiercie, PGE Projekt Warszawa i Bogdanka LUK Lublin. Tym samym w grze o play-offy, przynajmniej z matematycznego punktu widzenia, jest jeszcze osiem-dziewięć zespołów. Najgorszą drużyną PlusLigi jest Norwid Częstochowa, który wygrał cztery z 22 meczów i ma 16 punktów na tym etapie sezonu.
Częstochowianie spoglądali na to, co wydarzy się w konfrontacji InPost ChKS-u Chełm ze Ślepskiem Malow Suwałki. Pierwszy set ułożył się po myśli gospodarzy, którzy szybko zyskali pięciopunktową przewagę.
Goście doprowadzili do remisu 13:13, a potem przez długi czas toczyła się rywalizacja punkt za punkt. Chełmianie wygrali seta 27:25 po udanym bloku Mariusza Marcyniaka. W drugim secie suwalszczanie od początku kontrolowali sytuację i doprowadzili do remisu, wygrywając seta 25:19 po zepsutej zagrywce Irańczyka Amirhosejna Esfandijara.
Dwa kolejne sety ułożyły się po myśli ChKS-u, który wygrał je do 22 i 23 punktów. Tym samym drużyna z Chełma wygrała całe spotkanie 3:1 i zdobyła trzy punkty, które są niezwykle istotne w walce o utrzymanie. W tym momencie ChKS ma 23 punkty, więc przewaga nad Norwidem wynosi siedem punktów. Chełmianie zagrają jeszcze trzy mecze w tym sezonie, a Norwid - cztery.
Zobacz też: Media: Wielki powrót Fabiana Drzyzgi. Zagra w PlusLidze
Szanse Norwida na utrzymanie w PlusLidze wydają się iluzoryczne, bo przed nim są jeszcze mecze z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle (06.03), PGE Skrą Bełchatów (11.03), Treflem Gdańsk (14.03) i Bogdanką LUK Lublin (21.03). Ewentualny spadek oznaczałby powrót na zaplecze PlusLigi po trzech latach.
Warto przypomnieć, że Norwid Częstochowa grał w tym sezonie w Pucharze Challenge, gdzie odpadł w ćwierćfinale po dwumeczu z włoskim Allianz Milano.