Warta Zawiercie rozpoczęła rywalizację w grupie D Ligi Mistrzów od zwycięstw nad Resovią (3:1) oraz lizbońskim Sportingiem (3:0). Finaliści rozgrywek z poprzedniego sezonu w trzeciej kolejce pojechali do Niemiec na starcie z SVG Lueneburg (wcześniej 3:1 ze Sportingiem i 0:3 z Resovią), wicemistrzem kraju.
Od samego początku polski zespół dominował w wypełnionej po brzegi hali rywali. W pierwszym secie jego przewaga robiła się tym większa, im bliżej było końca. W pewnym momencie wzrosła nawet do sześciu punktów i ostatecznie tak też było na koniec. Konkretnie 25:19.
W drugiej partii początkowo przewagę miała niemiecka drużyna. Jednak od stanu 6:6 inicjatywę przejęli zawiercianie, którzy nie oddali korzystnego wynik już ani na moment. Tym razem skończyło się wynikiem 25:21 na ich korzyść.
Sprawdź również: Wielki hit w PlusLidze! To była demolka, wynik mówi wszystko
W trzecim secie historia się powtórzyła. Znów po pierwszych 12 punktach Warta zaczęła odskakiwać wicemistrzom Niemiec. W najlepszym dla niej momencie były to nawet 4 pkt, jednak ostatecznie zwyciężyła 25:22. Najlepszym zawodnikiem meczu wybrano jej przyjmującego Aarona Russella, zdobywcę 15 pkt. Tyle samo miał Mateusz Bieniek, u rywali najskuteczniejszy był Szwed Axel Enlund z 11 pkt.
Po tym spotkaniu Warta Zawiercie ma komplet 9 pkt i prowadzi w grupie D, w dodatku z bilansem setów 9-1, i jest na dobrej drodze do bezpośredniego awansu do ćwierćfinału (da go pierwsze miejsce w tabeli). W czwartej kolejce zmagań podejmie Sporting, ten mecz zaplanowano na 28 stycznia.