Wilfredo Leon polskie obywatelstwo otrzymał w 2015 roku. Siatkarz rozpoczął wówczas starania o grę w reprezentacji Polski. Proces nie był prosty. Leon wcześniej reprezentował Kubę. Pierwszy raz zawodnika, który dał tyle radości polskim fanom zobaczyliśmy w Biało-Czerwonych barwach w 2019 roku. Od tego czasu przyjmujący stał się liderem zespołu. Poprowadził Polskę m.in. do srebrnego medalu olimpijskiego.
Do wielkich sukcesów z reprezentacją Polski w wykonaniu Leona prawdopodobnie nigdy by nie doszło, gdyby siatkarz nie poznał swojej żony. Małgorzata Leon pierwszą próbę kontaktu z zawodnikiem miała podjąć w 2011 roku. Kobieta chciała przeprowadzić z siatkarzem wywiad. Późniejsza para zaczęła wymieniać wiadomości. Do pierwszego spotkania doszło w trakcie Ligi Światowej w Gdańsku.
- Zwykle kontakt przez internet wydaje się bardziej skomplikowany niż w rzeczywistości. Kiedy zobaczyłem ją po raz pierwszy, było to dla mnie miłe zaskoczenie. Spotykaliśmy się tylko podczas moich meczów za granicą lub gdy ona przylatywała na Kubę. Sam nie mogłem jej odwiedzić, nawet w czasie wakacji, bo mój paszport należał do państwa i miałem do niego dostęp tylko na potrzeby reprezentacji - powiedział Leon w rozmowie ze SportowymiFaktami.
Zobacz też: Sceny w PlusLidze! Absolutny rekord reprezentanta Polski!
Małgorzata i Wilfredo wzięli ślub w 2016 roku. Rok później na świat przyszła ich pierwsza córka, Natalia. Małżeństwo doczekała się trójki dzieci.
Wilfredo Leon jeszcze mocniej związał się z naszym państwem po transferze do Bogdanki LUK Lublin. Siatkarz przyczynił się m.in. do zdobycia przez klub mistrzostwa i pucharu Polski. Leon wraz ze swoimi kolegami świetnie sobie radzi również w rozgrywkach Ligi Mistrzów.