Niestety, nie będzie czwartego złota mistrzostw świata w historii polskich siatkarzy. Choć walczyli, to przegrali wyraźnie z o wiele lepszymi Włochami w sobotnim półfinale turnieju na Filipinach. W niedzielę powalczą z Czechami o brąz.
Po meczu Polacy zwiesili głowy, ale byli świadomi własnych słabości. W sobotę nie byli na takim poziomie, żeby wywalczyć awans do finału mistrzostw świata. Przegrali z Włochami w trzech setach i powalczą tylko o brąz.
Grbić krzywił się i wściekał. Polacy osłabieni byli już przed meczem
Już przed meczem okazało się, że Polacy nie będą w tym półfinale w łatwej sytuacji. Jakby mało było problemów zdrowotnych w kadrze Grbicia przez cały sezon, to w sobotę na boisko Bartosz Kurek wyszedł ubrany w koszulkę libero. To oznaczało, że przeciwko Włochom niestety nie zagra. W wyjściowym składzie w ataku zastąpił go Kewin Sasak. Oprócz niego spotkanie zaczęli także Kamil Semeniuk, Wilfredo Leon, Norbert Huber, Jakub Kochanowski, Marcin Komenda i Jakub Popiwczak. Do gry gotowy był także Tomasz Fornal, ale dla niego Grbić przewidział na razie rolę zmiennika.