Polskie siatkarki nie dostały się do strefy medalowej mistrzostw świata do lat 21. W ćwierćfinale zostały pokonane w czterech setach przez Bułgarki (23:25, 25:22, 23:25, 18:25). To nie był dla nich koniec turnieju, gdyż została im gra o miejsca 5-8. Najpierw zmierzyły się z Turczynkami.
Początek spotkania należał do Polek, które zaczęły odskakiwać przeciwniczkom. Miały już nawet sześć punktów przewagi, lecz później zaczęły to tracić. Mimo że końcówka była wyrównana, to udało im się zwyciężyć 25:23.
W drugim secie role się odwróciły, to Turcja budowała przewagę. I w tym wypadku różnica w zasadzie nieustannie rosła (nawet do ośmiu punktów). Polskie siatkarki nie zdołały dogonić rywalek, a finalnie przegrały 19:25.
Później gra zrobiła się bardziej wyrównana, choć niewielką przewagę punktową miały Turczynki. Skutecznie udawało im się odpierać napór Polek do samego końca trzeciej partii - zakończyła się ona wynikiem 25:22.
Mimo to podopieczne Miłosza Majki nie podłamały się i zdecydowanie ruszyły do ataku. To przyniosło efekt, w dodatku polska kadra nie obniżała poziomu, dzięki czemu utrzymywała znaczącą przewagę. Końcowy rezultat 25:18 oznaczał konieczność rozegrania dodatkowej partii.
W tie-breaku początkowo gra była punkt za punkt. Aż w pewnym momencie Polki zaczęły przeważać, doprowadzając nawet do stanu 11:7. Po czym straciły trzy punkty z rzędu i znów zrobiło się nerwowo. Przy wyniku 14:14 stało się jasne, że konieczna będzie gra na przewagi. Lepiej presję wytrzymały polskie siatkarki i wygrały 17:15.
W dalszej fazie rywalizacji o miejsca 5-8 Polki zagrają (o 5. pozycję) z wygranymi, a Turczynki zmierzą się (o 7. miejsce) z przegranymi z pary Argentyna - Chiny.