- Osobiście widzę niedociągnięcia organizatorów, ale nie będę wymieniał, bo trener prosił, żeby się na tym nie skupiać - mówi Artur Szalpuk z kadry siatkarzy, która jest już w Ningbo i trenuje przed turniejem finałowym Ligi Narodów. Nieoficjalnie dowiadujemy się, o jakie niedociągnięcia chodzi.
Polscy siatkarze są już w chińskim Ningbo, próbują przyzwyczaić się do tamtejszej strefy czasowej, a nawet już trenują. Od poniedziałku mistrzowie Europy, wicemistrzowie świata i wicemistrzowie olimpijscy robią wszystko, żeby jak najlepiej przygotować się do czwartkowego meczu z Japonią.
W fazie zasadniczej Ligi Narodów 2025 Polska zajęła piąte, a Japonia – czwarte miejsce. I właśnie dlatego w ćwierćfinale te zespoły wpadły na siebie. W turnieju finałowym w Ningbo w środę 30 lipca o awans do półfinałów powalczą Włochy z Kubą i Brazylia z Chinami, a w czwartek 31 lipca – Francja ze Słowenią i Polska z Japonią (o godzinie 13 naszego czasu).