Grbić ujawnił skład na finały Ligi Narodów. "Nie miałem pojęcia"

Nikola Grbić
Volleyball Word

- Jeśli wszystko będzie ok, to na turniej finałowy Ligi Narodów poleci tych samych 15 siatkarzy, którzy grali w Gdańsku - przekazał Nikola Grbić. Trener reprezentacji Polski opowiedział też o pytaniach, które znikały z jego głowy w trakcie ostatnich dni. Odpowiedź na inne poznał zaś na koniec dzięki dziennikarzom.

Dzięki wygraniu niedzielnego meczu z Francją 3:2 Nikola Grbić po dwóch przegranych z rzędu, co zdarzyło mu się po raz pierwszy w roli trenera reprezentacji Polski, mógł znów analizować zwycięstwo. Szkoleniowiec opowiadał, co wydarzyło się w zaciętym pojedynku z mistrzami olimpijskimi z Tokio i Paryża, ale istotna była też kwestia przyszłości. A ta najbliższa to turniej finałowy Ligi Narodów w Chinach.

Zobacz wideo Lublin mistrzem Polski w siatkówce. Marcin Komenda: Przed sezonem mało kto na nas stawiał

Znikające pytania. Grbić nie miał pojęcia, z kim zagrają Polacy

Po sobotniej przegranej z Bułgarią Grbić, w odpowiedzi na pytanie Sport.pl, zapowiedział, że w niedzielnym spotkaniu z Francuzami, chce wystawić taki wyjściowy skład, jaki powinien się pojawić w ćwierćfinale LN. Ale gdy dziennikarze chcieli się upewnić po zwycięstwie nad Trójkolorowymi, czy za półtora tygodnia można rzeczywiście spodziewać się powtórki, to szkoleniowiec był już ostrożniejszy.

- Nie wiem. Przed tym turniejem w Gdańsku miałem dużo pytań. Dzisiaj mam ich mniej. Dużo mniej - zaznaczył, nie wchodząc w szczegóły.

Potwierdził za to, że w sobotę na turniej finałowy LN - o ile nie wydarzy się nic nagłego - poleci taki sam 15-osobowy skład, jaki zaprezentował się w Gdańsku. Pierwotnie miało to być 16 zawodników, ale Aleksandra Śliwkę wyeliminowała kontuzja stopy, której doznał we wtorek.

Dodatkowo drużynie towarzyszyć ma teraz za to Norbert Huber, który dopiero niedawno rozpoczął treningi. Środkowy ma za sobą dwumiesięczną przerwę w grze - w majowym półfinale Ligi Mistrzów doznał urazu oka, a następnie dodatkowo pauzował z powodu zaplanowanej wcześniej operacji przegrody nosowej. Według pierwotnego planu miał dołączyć do kadry w sierpniu, podczas bezpośrednich przygotowań do wrześniowych mistrzostw świata, ale czuł się już na tyle dobrze, że przyśpieszono ten etap.

Już w trakcie meczu z Francuzami stało się jasne, że w ćwierćfinale LN Polacy zmierzą się z Japończykami. Dziennikarze długo czekali na szkoleniowca po zakończeniu ostatniego spotkania w Gdańsku. Gdy już dotarł, to spytali go więc m.in. o następnego rywala.

- Gramy z Japonią? Dziękuję za informację. Nie miałem pojęcia - odparł z uśmiechem Grbić.

A po chwili dodał: - Wcześniej pojawiały się wieści, że jak wygramy ostatni mecz, to trafiamy na Brazylię, a jak przegramy, to na Argentynę. Dla mnie to nie ma znaczenia. Tak samo jak było w przypadku rywala w ćwierćfinale igrzysk.

Ale Serb przyznał, że pojedynek z dysponującymi świetną zagrywką i bardzo dobrze radzący sobie w systemie blok-obrona Azjatami będzie bardzo dobrym treningiem dla jego drużyny. Zwłaszcza w kontekście cierpliwości, której brakowało jej w ostatnich niespodziewanie przegranych pojedynkach z Kubą (1:3) i Bułgarią (2:3).

Na razie przed polskimi siatkarzami zaś dwudniowy odpoczynek. W środę wznowią treningi w Spale, a trzy dni później udadzą się do Chin.

Planowana kadra reprezentacji Polski na turniej finałowy Ligi Narodów:

  • rozgrywający: Jan Firlej, Marcin Komenda
  • atakujący: Bartłomiej Bołądź, Kewin Sasak
  • środkowi*: Szymon Jakubiszak, Jakub Kochanowski, Jakub Nowak, Mateusz Poręba
  • przyjmujący: Bartosz Bednorz, Tomasz Fornal, Wilfredo Leon, Kamil Semeniuk, Artur Szalpuk
  • libero: Maksymilian Granieczny, Jakub Popiwczak

*drużynie ma towarzyszyć w Spale Norbert Huber, który niedawno rozpoczął treningi

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...