Najpierw obroniły dwa meczbole, później świętowały. A jeszcze później my trochę ponarzekaliśmy. - Trochę słabo wyglądało wręczenie medali w taki sposób - komentował prezes Sebastian Świderski. Trochę mała ta nagroda - dodawaliśmy wszyscy, widząc, ile za brąz Ligi Narodów dostały polskie siatkarki. Ale to nie było ważne. Po wygranym 3:2 horrorze z mistrzyniami olimpijskimi Amerykankami, na ich terenie Polki świętowały pierwszy światowy sukces od lat. Od aż 55 lat.
Pierwszy meczbol dla USA: przyjmujemy, piłka idzie do Magdaleny Stysiak, atak i uff! Gramy dalej. Drugi meczbol dla rywalek: gramy to samo jeszcze raz, znowu z powodzeniem! Przy stanie 15:15 wyprowadzamy kontrę, którą kończy Stysiak. A przy pierwszym meczbolu dla nas kończymy to! Blok na Drews daje Polkom wygraną 17:15 w tie-breaku i zwycięstwo 3:2 nad Amerykankami. Tak było dwa lata temu w Arlington, w meczu o brąz Ligi Narodów. Wtedy nasze siatkarki wywalczyły pierwszy od 55 lat medal światowej imprezy. Jak w starciu z USA wypadną teraz?