Aluron CMC Warta Zawiercie przyjechał do Rzeszowa przypieczętować awans do półfinału PlusLigi, po tym jak w pierwszym meczu pokonał Asseco Resovię 3:1. Gospodarze mieli z jednej strony utrudnione zadanie ze względu na rozegrany w środę bardzo zacięty pierwszy mecz finałowy z tureckim Ziraatem Bankasi Ankara, przegrany 2:3. Z drugiej jednak po kontuzji łydki do składu drużyny Tuomasa Sammelvuo wrócił jeden z jego filarów, czyli reprezentant Polski Bartosz Bednorz.
W to spotkanie nieco lepiej weszli gospodarze. To właśnie oni prowadzili w pierwszym fragmencie pierwszego seta. Ich przewaga w najlepszym momencie wynosiła trzy punkty - przy stanie 10:7 i 15:12. Bloki zawiercian na Stephenie Boyerze i Klemenie Cebulju sprawiły jednak, że wynik się odwrócił na 16:17. As serwisowy Mateusza Bieńka zwiększył przewagę gości do dwóch punktów (17:19).
Choć oba zespoły popełniały bardzo dużo błędów, to Warta była w stanie utrzymać tę minimalną przewagę niemalże do końca seta. Niemalże, bo przy stanie 22:24 goście nie wykorzystali dwóch piłek setowych, a atak z bardzo trudnej piłki Bartosza Bednorza doprowadził do remisu po 24 i gry na przewagi. W niej minimalnie lepsi byli zawiercianie, gdy przy remisie 25:25 najpierw błąd dotknięcia siatki po kiwce popełnił Stephen Boyer, a w kolejnej akcji Francuz został efektownie zablokowany. Warta zwyciężyła w pierwszej partii 27:25.
W drugiej odsłonie tego spotkania wynik falował. Zaczęło się od prowadzenia Resovii 5:2, by za chwilę był remis po 6. Następnie rzeszowianie ponownie mieli przewagę, tym razem dwupunktową 10:8, by następnie stracić aż pięć punktów z rzędu na 10:13. Od tego momentu wynik rósł na korzyść gości. Po asie serwisowym Aarona Russella było już 12:18, po udanej kontrze Jurija Gładyra 16:24, dzięki czemu goście mieli aż osiem piłek setowych. Przy trzeciej z nich Lukas Vasina zepsuł zagrywkę, przez co drugi set zakończył się wynikiem 18:25.
Asseco Resovia była pod ścianą i tej presji zupełnie nie wytrzymała. W trzecim secie nie było żadnych emocji. Wszystko za sprawą świetnej serii przy zagrywce (w tym dwóch asach) Bartosza Kwolka. Zawiercianie wówczas zdobyli pięć punktów z rzędu i z wyniku 8:9 zrobiło się 8:14. Resovia do gry już nie wróciła. Aluron CMC Warta Zawiercie wygrał trzecią partię 25:18, cały mecz 3:0 i bardzo pewnie awansowała do półfinału PlusLigi, w którym zmierzy się albo z PGE Projektem Warszawa, albo z PGE GiEK Skrą Bełchatów.
MVP spotkania został przyjmujący Warty Bartosz Kwolek, który zdobył 12 punktów. Więcej, bo aż 16, wywalczył dla gości Aaron Russell. Najskuteczniejszy w całym meczu był jednak atakujący Asseco Resovii Stephen Boyer, autor 17 "oczek".