Dlatego Bartosz Kurek wraca do Polski. Ujawnili kulisy

- Negocjowaliśmy przedłużenie kontraktu w Nagoi. Nie ma co ukrywać, że nie jest to najbogatszy klub, ale mimo tego Bartek miał tam naprawdę bardzo, bardzo wysoki kontrakt - powiedział w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" menedżer siatkarski Jakub Michalak i zdradził, dlaczego Kurek wrócił do Polski.

35-letni Bartosz Kurek to jeden z najbardziej utytułowanych polskich siatkarzy w historii. Ostatnie cztery lata kapitan reprezentacji Polski spędził w Wolfdogs Nagoya. Tam zdobył mistrzostwo Japonii, Flagę Kurowashi czy Puchar Cesarza. W marcu po meczu z Tokio Great Bears, który zespół Polaka przegrał 2:3, Kurek przekazał, że odchodzi po zakończeniu sezonu. - Dziękuję za ten piękny czas w mojej karierze. Bez względu na to, gdzie będę w przyszłości zawsze będą trzymał kciuki za ten klub - mówił.

Zobacz wideo Wilfredo Leon zawodnikiem BOGDANKI LUK Lublin! "Trzeba działać"

To dlatego Bartosz Kurek nie został w Japonii

W czerwcu tego roku dziewięciokrotny mistrz Polski - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle ogłosił, że podpisał umowę z Bartoszem Kurkiem. Teraz menedżer siatkarski Jakub Michalak zdradził, dlaczego atakujący reprezentacji Polski nie został na kolejny sezon w Japonii, a wrócił do Polski.

- Negocjowaliśmy przedłużenie kontraktu w Nagoi. Nie ma co ukrywać, że nie jest to najbogatszy klub, ale mimo tego Bartek miał tam naprawdę bardzo, bardzo wysoki kontrakt. Tym razem jednak klub nie był w stanie sprostać naszym oczekiwaniom finansowym, więc sięgnęli po Nimira Abdel-Aziza. Bartek dostał jeszcze inną opcję z Japonii, ale znów chcieliśmy, aby wysokość kontraktu szła w parze z jakością sportową. Wtedy pojawiła się opcja przenosin do ZAKSY, bo klub potrzebował nowego lidera - powiedział Jakub Michalak w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

W transferze Kurka pomógł fakt, że z ZAKSY odeszli trzej reprezentacji Polski: Łukasz Kaczmarek, Bartłomiej Bednorz i Aleksander Śliwka.

- Było wiadomo, że Śliwka, Kaczmarek i Bednorz nie zostaną w Kędzierzynie-Koźlu na kolejny sezon i zwolniły się potężne kontrakty po tej trójce. Nie zastanawialiśmy się długo. Co więcej, Bartek ma dom w Nysie, więc także ze względów rodzinnych był to istotny argument. Pod względem sportowym nie dołącza do drużyny, która będzie się budować przez kolejne dwa czy trzy sezony, ale do takiej, która ma wszelkie podstawy, by już teraz bić się o najwyższe cele - dodał Michalak.

Kurek reprezentował w swojej karierze takie kluby, jak AZS Nysa, PGE Skra Bełchatów, ZAKSA, Dinamo Moskwa, Cucine Lube Civitanova, Asseco Resovia Rzeszów, JT Thunders, Ziraat Bankasi Ankara, Stocznia Szczecin, Onico Warszawa, Vero Volley Monza i Wolfdogs Nagoya. Do tej pory wszystkie trzy mistrzostwa Polski wywalczył w barwach Skry Bełchatów. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.