Polskie siatkarki w zeszłym roku wywalczyły awans na igrzyska olimpijskie w Paryżu. Na tę imprezę wrócą po 16-letniej przerwie, a ich dobra dyspozycja w ostatnim czasie pozwala myśleć o walce o wysokie cele, być może nawet medal. Wiadomo, co czeka je w fazie grupowej.
W środę odbyło się losowanie turnieju olimpijskiego. Polki były w pierwszym koszyku, zatem nie mogły trafić na Turczynki oraz Amerykanki. Co nie oznacza, że uniknęły wymagających rywalek. Trafiły do grupy B, w której zmierzą się z rozstawionymi Brazylijkami, Japonkami oraz Kenijkami.
Teoretycznie najtrudniejszy dla polskich siatkarek powinien być mecz z Brazylią, która jest liderem rankingu FIVB i wygrała wszystkie 12 spotkań w fazie zasadniczej Ligi Narodów. Niełatwo będzie również z Japonią, zajmującą siódmą pozycję w światowym rankingu - z drużyn azjatyckich wyżej są wyłącznie Chinki (szóste miejsce). Natomiast Kenia jest teoretycznie najsłabsza w całej olimpijskiej stawce. Na igrzyska dostała się tylko dzięki kluczowi kontynentalnemu - jest najwyżej klasyfikowanym afrykańskim zespołem w rankingu FIVB, choć jest to "dopiero" 20. pozycja (Polki są czwarte).
Drużyna Stefano Lavariniego nie stoi zatem na straconej pozycji. Zwłaszcza że po fazie grupowej z turniejem pożegnają się tylko cztery drużyny. Do ćwierćfinałów awansują po dwa najlepsze zespoły z każdej z grup oraz dwa najlepsze z trzecich miejsc. Olimpijski turniej siatkówki kobiet w Paryżu rozpocznie się 28 lipca i potrwa do 11 sierpnia.