Polscy siatkarze od dwóch zwycięstw rozpoczęli tegoroczną Ligę Narodów. Teraz szykują się do trzeciego starcia na turnieju w Antalyi przeciwko reprezentacji Holandii. Zanim wyjdą na parkiet, swój mecz rozegrały dwie inne siatkarskie potęgi. Mistrzowie olimpijscy Francuzi zmierzyli się finalistami dwóch poprzednich edycji Ligi Narodów Amerykanami.
Obie ekipy w obecnych rozgrywkach miały na koncie po jednej porażce. USA przegrało 0:3 z Polską, a Francja 1:3 ze Słowenią. Od początku lepiej prezentowała się drużyna Trójkolorowych. Szybko odskoczyła na pięć punktów przewagi, a po mocnym ataku Louatiego prowadziła 11:6. Wtedy Amerykanie poprosili o czas, po czym zaczęli odrabiać straty. Po chwili było już tylko 16:14. Francuzi długo utrzymywali dwupunktowe prowadzenie, ale w końcówce pierwszej partii USA znów podkręciło tempo. Po akcji Jordana Ewerta udało się doprowadzić do remisu 22:22. Od tamtego momentu punkty zdobywali już tylko siatkarze trenera Andrei Gianiego i po ataku po przekątnej Kevina Tillie zapewnili sobie zwycięstwo w pierwszej partii.
Drugi set miał już nieco inny przebieg. Gra długo toczyła się punkt za punkt, aż w końcu Amerykanie wyszli na 13:11. Francja szybko wyrównała, a końcówka należała już tylko do niej. Choć przegrywała już 18:19, w decydującym momencie nie pozostawiła złudzeń. Odwróciła losy seta i wygrała 25:21, a w ostatnich akcjach pomógł jej słynny Earvin Ngapeth.
Mistrzom olimpijskim do końcowego zwycięstwa pozostała już tylko jedna partia. Żadna z drużyn długo nie mogła wyjść na więcej niż jeden punkt przewagi. Dopiero przy stanie 17:15 ten trend przełamali Francuzi. Ponownie jednak o wszystkim zdecydowała sama końcówka. Od stanu 20:19 Francuzi zdobyli trzy punkty z rzędu i wygraną mieli na wyciągnięcie ręki. Dograli seta punkt za punkt i zakończyli go wynikiem 25:21, a w całym meczu 3:0. Najwięcej punktów zdobyli Louati (13) oraz Faure (12).
Dzięki zwycięstwu Francja przesunęła się na czwarte miejsce w tabeli. Po trzech meczach mają sześć punktów. Amerykanie zamykają stawką z zerowym dorobkiem i bilansem setów 0:6. Liderem pozostaje Polska.