Tak wygląda tabela Ligi Narodów po wygranej Polek. Przepięknie!

Reprezentacja Polski udanie zakończyła pierwszy turniej Ligi Narodów. W niedzielne popołudnie siatkarki Stefano Lavariniego pokonały Japonię 3:0 (26:24, 25:20, 25:23). Mecz był pełen zwrotów akcji. Biało-Czerwone miały trochę kłopotów, ale za każdym razem wychodziły z nich obronną ręką. Wciąż nie zaznały smaku porażki, dzięki czemu ich sytuacja w tabeli przed kolejnym turniejem w Arlington jest wręcz wymarzona.

Siatkarki Stefano Lavariniego kapitalnie zakończyły poprzedni sezon reprezentacyjny i wywalczyły awans na igrzyska olimpijskie w Paryżu. Te rozpoczną się już 26 lipca. Zanim jednak nasze rodaczki pojadą do Francji, to czeka ich ostatni sprawdzian - Liga Narodów. W poprzedniej edycji Biało-Czerwone zdobyły brązowy medal. Teraz mają apetyt na zdecydowanie więcej i jak na razie ich szanse są równie wysokie.

Zobacz wideo MKS Będzin zwycięzcą TAURON 1. Ligi. Grzegorz Pająk: Wracamy w wielkim stylu

Rozegrały już trzy mecze, w których rozprawiły się z Włoszkami, Francuzkami i Holenderkami. Ba, nie straciły przy tym nawet seta, dzięki czemu pewnie prowadziły w klasyfikacji generalnej. W niedzielne popołudnie czekało na nich kolejne spore wyzwanie, a zarazem ostatnie w tureckiej Antalyi.

Reprezentacja Polski imponuje. Kolejne zwycięstwo i pewne prowadzenie w tabeli Ligi Narodów

Tego dnia Polska mierzyła się z Japonią. Trudno było wskazać faworytki. W końcu Japonia także odniosła komplet zwycięstw w dotychczasowych meczach. O wygrane było jej jednak zdecydowanie trudniej. Straciła nawet punkt w starciu z Turcją, które wygrała dopiero po tie-breaku. Dlatego też większe szanse na triumf dawano naszej kadrze.

Początek meczu nie był udany dla Polek. Rywalki szybko wyszły na prowadzenie i zbudowały bezpieczną przewagę. Prowadziły już 23:18. I wtedy Biało-Czerwone weszły na wyższy poziom i w ekspresowym tempie odrobiły stratę, a następnie wygrały 26:24. Początek drugiego seta znów był dla nich trudny, ale nie pozwoliły Japonkom na ucieczkę. W połowie partii same przejęły inicjatywę i wygrały 25:20. Trzeci set był dość wyrównany, ale ostatecznie to Polki przechyliły szalę zwycięstwa na własną korzyść - 25:23.

Była to już czwarta wygrana siatkarek Lavariniego, która zakończyła ich udział w turnieju w Antalyi. Tym samym umocniły się na czele tabeli. Z kompletem punktów i bilansem setów 12:0 przewodzą stawce. Na drugim miejscu plasują się Brazylijki. Wprawdzie mają tyle samo punktów, ale gorszy bilans setów. Prowizoryczne podium uzupełniają z kolei Chiny, które tracą trzy punkty do naszych rodaczek.

Tabela Ligi Narodów 2024:

  1. Polska - 4 mecze, bilans setów: 12:0, 12 pkt
  2. Brazylia - 4 mecze, 12:2, 12 pkt
  3. Chiny - 4 mecze, 10:5, 9 pkt
  4. Kanada - 4 mecze, 10:5, 9 pkt
  5. Włochy - 4 mecze, 9:5, 9 pkt
  6. Japonia - 4 mecze, 9:5, 8 pkt
  7. Dominikana - 3 mecze, 6:4, 6 pkt
  8. Holandia - 4 mecze, 7:7, 6 pkt
  9. Turcja - 3 mecze, 6:7, 4 pkt
  10. Stany Zjednoczone - 3 mecze, 5:7, 3 pkt
  11. Francja - 3 mecze, 3:7, 3 pkt
  12. Serbia - 4 mecze, 5:9, 3 pkt
  13. Niemcy - 4 mecze, 5:9, 3 pkt
  14. Tajlandia - 3 mecze, 2:9, 0 pkt
  15. Korea Południowa - 3 mecze, 0:9, 0 pkt
  16. Bułgaria - 4 mecze, 1:4, 0 pkt.

Kolejny mecz siatkarki Lavariniego rozegrają dopiero we wtorek 28 maja. Przeniosą się z Turcji do Stanów Zjednoczonych. Tam ich pierwszymi rywalkami będą Serbki. 

Czy Polki zdobędą medal w tegorocznej edycji Ligi Narodów?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.