Mistrzostwo! Piąty mecz zdecydował o tytule. Lavarini i Stysiak świętują

Reprezentantka Polski Magdalena Stysiak, a także trenerzy kobiecej kadry Stefano Lavarini i Krystian Pachliński mogli w niedzielę świętować wielki sukces w siatkówce klubowej. Ich Fenerbahce Stambuł pokonało w decydującym meczu finałowym ligi tureckiej Eczacibasi Stambuł 3:0 (25:18, 25:22, 27:25) i sięgnęło po mistrzostwo Turcji.

Seria finałowa ligi tureckiej siatkarek pomiędzy dwoma klubami ze Stambułu - Fenerbahce i Eczacibasi - rozgrywała się na pełnym dystansie pięciu spotkań, jako że po czterech meczach był remis 2:2. Decydujące spotkanie zostało rozegrane w niedzielę w hali Fenerbahce, jak to właśnie drużyna Magdaleny Stysiak, Stefano Lavariniego oraz Krystiana Pachlińskiego (autor słynnego challenge'u z meczu o igrzyska Polska - Włochy) okazała się najlepsza w sezonie zasadniczym.

Zobacz wideo Trudny sezon Polic zakończony złotym medalem. Martyna Łukasik: Dla nas pieniądze nie są najważniejsze

W drużynie rywalek - Eczacibasi - też można było znaleźć polskie akcenty. Drugiego ze stambulskich gigantów trenuje były szkoleniowiec Chemika Police Ferhat Akbas, jego asystentem jest Przemysław Kawka, a jedną z siatkarek Martyna Czyrniańska, która jednak w najważniejszych spotkaniach pojawia się na parkiecie tylko epizodycznie.

Drużyna Magdaleny Stysiak z mistrzostwem kraju. Zadecydował piąty mecz, a Lavarini odleciał

W niedzielnym spotkaniu Fenerbahce w pełni wykorzystało atut własnej hali i zdominowało Eczacibasi. Pierwsze dwa sety tej rywalizacji nie miały praktycznie żadnej historii. W pierwszej partii żółto-granatowe od początku do końca miały przewagę kilku punktów, wygrywając ją 25:18.

I choć drugi set zakończył się wynikiem 25:22, to sam rezultat nieco pudruje przewagę Fenerbahce nad rywalkami. Drużyna Lavariniego prowadziła w nim nawet 16:9, następnie 21:17, by ostatecznie mimo wszystko zwyciężyć bardzo pewnie. 

Dlatego też prawdziwe emocje były jedynie w trzeciej partii. W nim inicjatywę miało Eczacibasi, którego przewaga dochodziła kilkukrotnie do trzech punktów, ale od stanu 13:16 błędy siatkarek drużyny przyjezdnej sprawiły, że Fenerbahce odwróciło wynik na 18:17. W końcówce popis Tijany Bosković dał gościom dwie piłki setowe (22:24), jednak dzięki blokowi Melissy Vargas gospodynie zdołały doprowadzić do gry na przewagi. W niej udany atak, a następnie blok Any Cristiny De Sousy dały Fenerbahce piłkę mistrzowską, przy której atak zepsuła Bosković, co zakończyło seta (27:25), mecz (3:0) oraz całą rywalizację w finale ligi tureckiej (3:2).  

Fenerbahce wywalczyło w ten sposób swój czternasty tytuł mistrzowski, broniąc mistrzostwo wywalczone przed rokiem, gdy trenerem zespołu był znakomity Serb Zoran Terzić. Jego następca Stefano Lavarini został po spotkaniu wciągnięty na trybuny przez kibiców Fenerbahce.

Polskich kibiców może jednak martwić rola reprezentantek Polski w tym finale. Magdalena Stysiak dawała pojedyncze zmiany i nie zdobyła choćby punktu, jako że w ataku Fenerbahce grała znakomita Melissa Vargas, najskuteczniejsza siatkarka gospodyń z 15 punktami. Martyna Czyrniańska z kolei w ogóle nie podniosła się z ławki, oglądając z niej porażkę swojej drużyny mimo znakomitego występu Serbki Tijany Bosković (22 punkty).

Czy reprezentacja polskich siatkarek zdobędzie medal na igrzyskach w Paryżu?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.