Poprzednia edycja Ligi Narodów była kapitalna w wykonaniu reprezentacji Polski, zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Panowie triumfowali, w finale pokonując 3:1 Stany Zjednoczone. Znakomicie poradziły sobie również panie. Ostatecznie wywalczyły brązowy medal, rozprawiając się 3:2 z Amerykankami. Dzięki temu Biało-Czerwoni nie tylko mogli liczyć na spory prestiż, który wiąże się ze zdobyciem krążków, ale i na sowite wynagrodzenie. Międzynarodowa Federacja Piłki Siatkowej (FIVB) ogłosiła już, na jakie pieniądze będą mogli liczyć uczestnicy tegorocznych zmagań.
Jak donosi rosyjski portal BoSport, siatkarki i siatkarze zgarną identyczne nagrody, jak przed rokiem. Za każde zwycięstwo drużynie będzie przysługiwać 9500 dolarów. Porażka również będzie wynagradzana. Mowa o 4250 dolarów.
Wiemy również, ile otrzymają medalistki i medaliści Ligi Narodów. Podobnie, jak przed 12 miesiącami, tak i teraz triumfator zgarnie aż mln dolarów. Druga drużyna otrzyma o połowę mniejszą kwotę, a więc równe 500 tys. dolarów. O 200 tys. mniej przypadnie w udziale brązowemu medaliście rozgrywek.
Biorąc pod uwagę pozostałe imprezy siatkarskie, zwycięstwo w Lidze Narodów jest najbardziej "opłacalne". Triumfator mistrzostw świata inkasuje jedynie 200 tys. dolarów, a zdobywca mistrzostwa Europy 500 tys. dolarów.
Na tym nie koniec. Oprócz premii dla drużyny FIVB przewidziało też nagrody indywidualne. MVP, a więc najbardziej wartościowy gracz turnieju zgarnie 30 tys. dolarów. W poprzednim sezonie taka kwota wpłynęła właśnie na konto Pawła Zatorskiego. Polak, podobnie jak i Aleksander Śliwka, Jan Kochanowski i Łukasz Kaczmarek otrzymał też 10 tys. dolarów. To suma za miejsce w drużynie marzeń turnieju. W tym roku organizatorzy przewidzieli taką samą wartość nagrody.
Liga Narodów mężczyzn odbędzie się w dniach 21 maja - 30 czerwca. Panie wejdą na parkiet nieco szybciej, bo 14 maja. Finał zaplanowano na 23 czerwca.