Nitras ogłasza ws. przyszłości polskiego hegemona. Wszystko jasne!

Chemik Police ma ogromną szansę na 11. mistrzostwo Polski. Jednocześnie klub zmaga się z problemami finansowymi spowodowanymi wycofaniem się głównego sponsora, czyli Grupy Azoty. Głos w sprawie zasłużonego zespołu postanowił zabrać minister sportu Sławomir Nitras, który gościł na ostatnim meczu policzanek. - Mogą skupić się na walce o mistrzostwo - przyznał.

Państwowa spółka Grupa Azoty zmaga się z problemami finansowymi, wiec wycofała się ze sponsoringu żużlowej Unii Tarnów oraz siatkarskiego Chemika Police. 10-krotne mistrzynie Polski w 2024 roku nie otrzymały pomocy od głównego sponsora, który do tej pory zapewniał około 98 proc. budżetu. Przez to stanęły na skraju upadku. 

Zobacz wideo Santos zwolniony z Besiktasu. Jest reakcja PZPN

Chemik Police nie ma pieniędzy. Sławomir Nitras zabrał głos

W celu ratowania sytuacji władze Chemika próbowały szukać sponsorów, rozpoczęły sprzedaż biletów na "wirtualny mecz", ale niepewne było, czy siatkarki będą mogły dokończyć obecny sezon. Na ten moment wiadomo już, że tak, ponieważ wygrały fazę zasadniczą Tauron Ligi, a w pierwszym meczu finału wygrały 3:0 z PGE Rysicami Rzeszów. 

Na tym spotkaniu obecny był Sławomir Nitras, który wziął udział w briefingu prasowym z udziałem burmistrza Polic. Minister sportu postanowił zabrać głos o sytuacji zespołu, który w ostatnich dziesięciu latach aż osiem razy wygrał mistrzostwo kraju. 

- Nie istnieje takie ryzyko, żeby klub upadł. Siatkarki mogą skupić się na walce o mistrzostwo Polski - pryznał Nitras, czym z pewnością uspokoił kibiców. Na ten moment klub nie ma nowego sponsora, ale poszukiwania nadal trwają. 

- Zabrało nam naprawdę wiele trudu, żeby zbudować montaż finansowy po to, żeby siatkarki mogły w przyszłym sezonie wystartować. Wiem, że zarząd Azotów robi naprawdę wszystko, żeby klub uratować. Szuka sposobów, aby Grupa mogła dokapitalizować Spółkę i wiem, że ten proces jest bliski. Na tę chwilę nie istnieje takie ryzyko, żeby siatkarki Chemika nie zagrały w przyszłym sezonie - dodał burmistrz Polic  Władysław Diakun. 

W sezonie 2024/25 z pewnością klub nie będzie w stanie zbudować takiego budżetu, jakim dysponował w minionych latach. Najważniejsze jest jednak, że zasłużoną markę udało się już uratować. Policzanki 16 kwietnia i 19 kwietnia grają kolejne mecze finału z PGE Rysicami Rzeszów i mogą zdobyć 11. mistrzostwo Polski. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.