Marcin Możdżonek startował z tegorocznych wyborach samorządowych z myślą o byciu kandydatem ponadpartyjnym. Miał poparcie działaczy Konfederacji w województwie warmińsko-mazurskim, zabiegał o to samo u polityków Trzeciej Drogi. Mówiło się, że może być "czarnym koniem" wyborów w Olsztynie.
W wyborach na prezydenta Olsztyna Możdżonek uzyskał 13,51 proc. głosów. Zagłosowały na niego 8502 osoby. Do trzeciego Grzegorza Smolińskiego z Prawa i Sprawiedliwości zabrakło mu 2 proc., czyli ponad 1200 głosów. Strata do czołowej dwójki była już znacznie większa. W drugiej turze o fotel prezydenta miasta powalczą były prezydent Olsztyna Czesław Małkowski (21,16 proc. głosów w pierwszej turze) i kandydat Koalicji Obywatelskiej Robert Szewczyk (32,81 proc.). Tę dwójkę wskazywano jako głównych pretendentów do zwycięstwa.
Z pewnością Możdżonek liczył na lepszy wynik przy swoim nazwisku oraz większe powodzenie swojego komitetu (KWW Marcina Możdżonka - Lepszy Olsztyn) w wyborach do Rady Miasta. Były siatkarz wywalczył mandat radnego, ale będzie jedynym przedstawicielem swojego ugrupowania w radzie.
Były reprezentant Polski nie miał problemów, by dostać się do rady. W swoim okręgu zdobył 9,08 proc. głosów. Krzyżyk przy jego nazwisku postawiło 1681 osób. To drugi najlepszy wynik w okręgu. Ale na takie poparcie nie mogli liczyć pozostali reprezentanci komitetu Możdżonka. We wszystkich pozostałych okręgach nie mieli łącznie tylu głosów co sam Możdżonek.
39-latek od jakiegoś czasu angażuje się w politykę na szczeblu centralnym. Jest prezesem Naczelnej Rady Łowieckiej przy Polskim Związku Łowieckim. Jest w kontakcie z ministerstwami klimatu i środowiska oraz sportu i turystyki. Utrzymuje kontakty z prawicowymi politykami. Wygląda na to, że chce więcej działać także lokalnie.
Możdżonek nie organizował wieczoru wyborczego w Olsztynie. Tak samo postąpili pozostali kandydaci w wyścigu prezydenckim. Część brała udział w partyjnych wieczorach, jak np. Szewczyk i Smoliński. Były siatkarz skomentował wyniki w poniedziałek w mediach społecznościowych. Podziękował za wsparcie i inspirujące rozmowy z wyborcami. Nie ukrywa, że nie jest zadowolony z wyników, ale nie używa mocnych zwrotów. Zapowiedział dalsze działania polityczne w mieście.
"Kochani olsztynianie, bardzo dziękuję za każdy oddany głos na Lepszy Olsztyn. Cieszymy się z każdej chwili spędzonej z wami przy kawie i herbacie, a każda rozmowa zainspirowała nas do działania na rzecz lepszego Olsztyna. Choć w tych wyborach trochę nam zabrakło, wierzymy, że to nie koniec naszej drogi. Gratuluję wszystkim radnym i kandydatom na prezydenta, którzy przeszli do drugiej tury wyborów" - napisał Możdżonek w treści posta na Instagramie.
Małkowski i Szewczyk powalczą w drugiej turze wyborów, która odbędzie się 21 kwietnia. Kadencja zwycięzcy oraz nowej Rady Miasta potrwa do 2029 r.