Walczą o mistrzostwo, a za chwilę może ich nie być. Kultowy polski klub na skraju upadku

Chemik Police wygrał fazę zasadniczą Tauron Ligi Kobiet, a przez play-offy przebrnął bez ani jednej porażki i awansował do finału. Dziesięciokrotne mistrzynie Polski znów powalczą o tytuł, pomimo że klub stoi na skraju upadku i w przyszłym sezonie może nawet nie wystartować. - Wiele rzeczy dzieje się wokół naszego klubu i następuje sporo zwrotów akcji. To rollercoaster - mówi kapitan Chemika Martyna Grajber-Nowakowska w rozmowie z TVP Sport.
DLOSZ
Fot. Krzysztof Hadrian / Agencja Wyborcza.pl

Przez ogromne problemy finansowe Grupa Azoty wycofała się ze sponsoringu wielu klubów sportowych w Polsce. Ofiarami padły m.in. żużlowa Unia Tarnów oraz siatkarski Chemik Police. Klub, który w ostatnich dziesięciu latach wygrywał aż osiem mistrzostw Polski, stanął na skraju upadku. Forma sportowa wynagradza kibicom stres, ale sytuacja wciąż nie jest zbyt dobra. 

Zobacz wideo Marcin Komenda komentuje przegraną z Resovią: Klasowy zespół z siłą ognia

Powalczą o przetrwanie i mistrzostwo Polski. Trudna sytuacja Chemika Police

W 2024 roku Chemik wsparcia od Grupy Azoty nie otrzymuje, a przecież to właśnie spółka skarbu państwa była głównym sponsorem w ostatnich latach. Prezes klubu mówił, że aż 90-99 proc. całych finansów klubu pochodziło właśnie od tego źródła. Dziesięciokrotne mistrzynie Polski nie mają nawet środków na wypłaty, ale na boisku prezentują się znakomicie. 

Policzanki wygrały fazę zasadniczą Tauron Ligi, a przez play-offy przeszły bez większych problemów. W półfinałach z Budowlanymi Łódź wygrały 3:0 oraz 3:1 i zameldowały się w wielkim finale, gdzie powalczą z PGE Rysice Rzeszów o jedenaste mistrzostwo Polski. Jak to w ogóle możliwe?

- Chcieliśmy, żeby Chemik wrócił na miejsce, w którym od lat był. Myślę, że udało nam się to zrealizować w tym sezonie w pięćdziesięciu procentach. Finał mistrzostw Polski jest więc przez nas mocno wyczekiwany - szczególnie po nieobecności w Pucharze Polski. Zrobimy wszystko, by zdobyć najważniejsze trofeum w lidze - powiedziała kapitan zespołu Martyna Grajber-Nowakowska w rozmowie z TVP Sport. Policzanki wygrały już w tym sezonie Superpuchar Polski, ale odpadły z Pucharu Polski i Pucharu CEV.  

Zawodniczki już w lutym dowiedziały się, że w klubie rozpoczną się problemy finansowe. Pomimo braku wypłat nie rozważały jednak odejścia z Polic w trakcie sezonu i wszystkie są zmotywowane, by walczyć o trofeum. 

- Na każdym naszym spotkaniu padał jasny komunikat, że bardzo długo pracujemy na to, żeby odebrać medale. Niezależnie od okoliczności walczymy w imię jednego celu, nic się w tej kwestii nie zmienia - pzekonuje Grajber-Nowakowska, która ma również nadzieję na uratowanie Chemika. - Wiele rzeczy dzieje się wokół naszego klubu i następuje sporo zwrotów akcji. To rollercoaster. Robimy wszystko, żeby Chemik nie zniknął z siatkarskiej mapy - dodaje kapitan zespołu. 

Na razie władze klubu starają się utrzymać Chemika przy życiu różnymi sposobami. Niedawno kibice mieli możliwość udzielenia wsparcia poprzez zakupienie biletu na wirtualny mecz, który się nie odbędzie. Można domyślić się, że trwają również poszukiwania nowego sponsora. Pomóc może w tym wygranie mistrzostwa Polski, o które walka rozpocznie się już 12 kwietnia o 20:30 w Policach. 

Więcej o: