O jej sesji dla "Playboya" mówiła cała Polska. Tym zajęła się po zakończeniu kariery

Brązowy medal mistrzostw Europy w 2009 roku to największy sukces Mileny Sadurek w barwach reprezentacji Polski. Rozgrywająca rozegrała w narodowych barwach 190 spotkań, w tym wystąpiła również na igrzyskach olimpijskich w Pekinie. W 2011 roku zdecydowała się na sesję dla "Playboya", która poruszyła Polskę. - Wszystkim mówiłam, że chciałabym mieć na stare lata jakąś pamiątkę po utraconej młodości - przekonywała wtedy. Co dzisiaj u niej słychać?
Milena Sadurek
fot. Instagram @mila_sadurek

Milena Sadurek to była 190-krotna reprezentantka Polski w siatkówce. Nim zaczęła grać w pierwszej drużynie, to z kadrą juniorek w 2002 roku sięgnęła po mistrzostwo Europy, a rok później po brąz mistrzostw świata. Jako rozgrywająca Biało-Czerwonych największy sukces osiągnęła w 2009 roku, gdy Polki zdobyły brązowy medal na mistrzostwach Europy rozgrywanych w naszym kraju. Dodatkowo Sadurek grała na igrzyskach olimpijskich w Pekinie. To był ostatni występ żeńskiej kadry na IO i dopiero tegoroczna impreza w Paryżu przerwie tę passę. 

Zobacz wideo ŁKS Commercecon wygrywa z PGE Rysicami na koniec rundy zasadniczej

W karierze klubowej Sadurek grała dla ekip z Polski, Rumunii, Azerbejdżanu i Włoch. Największe sukcesy świętowała w rodzimym kraju, gdzie świętować mogła dwukrotnie mistrzostwo, trzykrotnie Puchar oraz trzykrotnie Superpuchar Polski. Sięgała po nie jako zawodniczka m.in. nieistniejącego już klubu MKS Muszynianka Muszyna.

Milena Sadurek nie żałowała sesji dla "Playboya". "Przyda się na przyszłość"

Dużo emocji w Polsce wzbudziła sesja dla "Playboya", w której siatkarka wystąpiła w listopadzie 2011 roku. "Milena Sadurek. Z reprezentantki na okładkę Playboya" - można było wtedy przeczytać w zapowiedzi odważnej sesji. 

- Wszystkim mówiłam, że chciałabym mieć na stare lata jakąś pamiątkę po utraconej młodości. Przyda się na przyszłość, kiedy już na taką sesję nie będę sobie mogła pozwolić - tak o pozowaniu dla "Playboya" mówiła Sadurek w listopadzie 2011 roku w rozmowie z "Dziennikiem Zachodnim". Przyznawała w niej, że miała wątpliwości, ale ostatecznie nie żałowała podjętej decyzji.

 

- Zdjęcia nie są wulgarne, za to subtelne, kobiece, artystyczne. Fotografka, która robiła sesję, to stuprocentowa profesjonalistka. Podobnie jak cała ekipa. Na początku nie czułam się zbyt swobodnie, ale dzięki nim było mi łatwiej - dodawała wtedy siatkarka. Przyznała też, że to był najbardziej szalona krok w jej życiu. - Przecież nigdy dotąd nie pokazywałam się na oczach tylu ludzi w negliżu (śmiech).

 
 

Po zakończeniu kariery po sezonie 2016/2017 Milena Sadurek dalej pozostaje blisko siatkówki. Aktualnie 39-latkę można usłyszeć podczas komentowania siatkarskich spotkań w Polsacie Sport.

Więcej o: