Nowe wieści ws. transferu Leona. W grze pojawiły się astronomiczne pieniądze

Niebawem dowiemy się, gdzie w najbliższym sezonie będzie występował Wilfredo Leon. Od dłuższego czasu wszystko wskazywało na to, że trafi do Polski, ale właśnie pojawiły się nowe informacje. - Sprawa jest zamknięta - powiedział prezes jednego z klubów PlusLigi, który wykluczył jego transfer. "Przegląd Sportowy Onet" podał za to, że wciąż walczy o niego inny zespół. I zaproponował mu astronomiczne pieniądze.
DLOKA\Sport
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

Na początku roku Wilfredo Leon oficjalnie potwierdził, że po zakończeniu sezonu odejdzie z Sir Safety Perugia. - Gdzie widzę siebie za rok? Tam, gdzie będzie mi dane tworzyć nową historię - zdradził. Bardzo szybko informacja wywołała spore poruszenie w sieci, a dowiedziały się o niej również władze polskich klubów. Zainteresowanie nim wyraziły wówczas m.in. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle Warszawa, Aluron CMC Warta Zawiercie i LUK Lublin. Sam zawodnik zapowiadał chęć gry w Polsce ze względów rodzinnych. Jak się okazuje, właśnie nastąpił przełom w sprawie.

Zobacz wideo Reprezentacja Polski bez Lewandowskiego? Polacy mówią, jak jest

Wilfredo Leon nie trafi do Aluronu Warty Zawiercie. "Sprawa jest zamknięta"

- Wydaje mi się, że Wilfredo najlepiej wpasowałby się w zespół z Zawiercia, z którego odchodzi Trevor Clevenot, więc robi się wolne miejsce - oznajmiła niedawno dziennikarka Edyta Kowalczyk w programie "Misja Siatka". Sprawa siatkarza miała nabrać tempa, zwłaszcza że na początku marca do Polski przyleciał jego menadżer Geraldo Maciel, który miał rzekomo podjąć negocjacje z klubami z Zawiercia oraz Lublina.

"Przegląd Sportowy Onet" poinformował za to w czwartek, że transfer Leona do Aluronu Warty Zawiercie upadł. Prezes klubu Kryspin Baran zdradził, że nie było wyraźnej chęci zawodnika, aby związać się z zespołem. 30-latka nie widział również w drużynie trener Michał Winiarski. - Sprawa jest zamknięta - rozpoczął - Finalizacja transferu wymagałaby chęci i intencji ze strony zawodnika, a jednocześnie znalezienia dodatkowego sponsora na jego kontrakt - oznajmił. 

Na przeszkodzie stanęły przede wszystkim pieniądze, gdyż zarobki Leona są ogromne. Niedawno pisaliśmy, że trafił on na listę życzeń tureckich klubów, które są w stanie zapłacić mu prawie dwa razy więcej, niż polskie. - Kiedy do rozmów stawały kluby, które z założenia dysponują wyższymi budżetami niż nasz, mogą dużo szybciej zareagować, podając konkretne kwoty - stwierdził Baran.

LUK Lublin wciąż walczy o Leona. "Transfer jest realny"

Nie można jednak wykluczyć, że przyjmujący finalnie trafi do Polski, gdyż wciąż duże zainteresowanie nim wyraża piąty zespół PlusLigi - LUK Lublin. - Transfer jest realny, a wszystko powinno wyjaśnić się w przeciągu kilku dni. (...) Jeśli chodzi o kontrakty z gwiazdami tego formatu, rozmowy trwają nieco dłużej i trzeba inaczej pracować nad konstruowaniem takich umów. Jestem jednak dobrej myśli i liczę, że damy radość nie tylko kibicom naszego zespołu, ale w ogóle fanom w Polsce - zakomunikował prezes Krzysztof Skubiszewski.

"Przegląd Sportowy Onet" dodaje, że siatkarz ma też na stole ofertę z drużyny Ziraat Bankasi Ankara, która proponuje mu rzekomo astronomiczne zarobki - 900 tys. euro za sezon. Na taką wypłatę nie może liczyć w Polsce, dlatego w najbliższym czasie dowiemy się, jaką podejmie decyzję.

Więcej o: