Gigant zainwestuje miliony w polski klub! 50-tysięczne miasto świętuje

W pierwszej dekadzie XXI wieku nie było na nich mocnych. Seryjnie wygrywane tytuły, elektryzujące starcia z wielkimi rywalami. Nieco ponad 50-tysięczne miasto było na ustach całej Polski. Ostatnie lata były dla nich mniej udane, ale kto wie - być może wkrótce czar dawnych lat powróci. Wirtualne Media poinformowały o wielkim zastrzyku finansowym dla jednego z największych siatkarskich klubów w kraju.

Skra Bełchatów to dziewięciokrotny mistrz Polski, ale ostatni tytuł wygrała w 2018 roku. Mija więc sześć lat, od kiedy w województwie łódzkim na szyjach zawieszono siatkarskie złote medale. Być może wkrótce dla zasłużonego klubu ponownie zaświeci słońce.

Zobacz wideo PGE GIEK Skra Bełchatów pokonała Grupę Azoty ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. Grzegorz Łomacz: Treningi przynoszą efekty

Gigantyczna kasa dla Skry. Wrócą na szczyt?

PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna jest sponsorem PGE Skry Bełchatów od lipca ubiegłego roku. Są dobre wieści dla kibiców. Umowa została przedłużona. Chodzi o sponsoring strategiczny, a kontrakt, wedle informacji portalu Wirtualne Media, ma opiewać na wielką sumę - 27 milionów złotych.

- Dzięki sponsorowaniu przez PGE GiEK jednego z najbardziej utytułowanych zespołów w Polsce, Bełchatów wciąż będzie jednym z najważniejszych miejsc na mapie polskiej siatkówki aktywnie promując tę dyscyplinę. Osiągnięta dzięki przedłużeniu umowy stabilność finansowa klubu, również w kolejnym sezonie pozwoli na kontynuację odbudowy marki klubu, co wpłynie bezpośrednio na rozwijanie sportowych pasji wśród mieszkańców Bełchatowa i całego regionu łódzkiego - czytamy na oficjalnej stronie klubu.

Niewykluczone, że już latem w Bełchatowie pojawi się nowy trener. Kilka tygodni temu media obiegły informacje, że Andreę Gardiniego ma zastąpić utytułowany Gheorghe Cretu - postać, której kibicom siatkówki nie trzeba przedstawiać. 55-latek mógłby pomóc odzyskać utracony blask bełchatowskiej piłki siatkowej. - Gdyby nie on, to nie byłoby mnie w tym miejscu, w którym jestem - tak mówił o nim atakujący reprezentacji Polski Łukasz Kaczmarek

Przypomnijmy, że Skra Bełchatów występuje nieprzerwanie w najwyższej klasie rozgrywkowej od sezonu 2001/2002. Poprzedni sezon był jej najgorszym wynikiem - zajęła dopiero 12. miejsce. Klub opuściło wiele gwiazd na czele z Mateuszem Bieńkiem, Aleksandarem Atanasijeviciem, Filippo Lanzą, czy Karolem Kłosem.

Trwające rozgrywki są już nieco lepsze. Bełchatowianie zajmują 9. miejsce i walczą o udział w play-offach W kolejnym meczu - 6 marca - zagrają z Asseco Resovią. Skra do ósmej pozycji gwarantującej prawo startu w fazie PO traci zaledwie dwa punkty.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.