Polski klub zdemolował rywali w walce o finał europejskiego pucharu. Miazga

Asseco Resovia Rzeszów po pierwszym spotkaniu półfinału Pucharu CEV z Fenerbahce była bardzo blisko awansu do kolejnej fazy. Na rozgrywany w Turcji rewanż wyszła wyjątkowo zmotywowana i dzięki temu szybko rozstrzygnęła dwumecz. Delikatne problemy pojawiły się później, ale rzeszowianom udało się uniknąć niepotrzebnego przeciągania rywalizacji. Wygrali 3:0 (25:17, 25:14, 28:26) i niebawem zagrają o triumf w rozgrywkach.

Asseco Resovia w półfinale Pucharu CEV wpadła na tureckie Fenerbahce. Pierwsze spotkanie pewnie wygrała 3:1 (25:12, 25:17, 22:25, 25:21), co dawało jej kapitalną sytuację przed rewanżem. W nim nie zawiodła oczekiwań kibiców.

Zobacz wideo "To najlepszy moment w historii klubu". Marcin Komenda po wygranej ze Ślepskiem Malow Suwałki

Asseco Resovia Rzeszów znów pokonała Fenerbahce. Zagra o triumf w Pucharze CEV

Polski zespół od samego początku rewanżu dążył do tego, aby jak najszybciej rozstrzygnąć rywalizację na swoją korzyść. W pierwszym secie szybko zaczął odjeżdżać rywalom i dzięki skutecznej grze w końcówce zwyciężył 25:17.

W tym momencie rzeszowianie potrzebowali już tylko jednej wygranej partii, aby awansować do finału Pucharu CEV. I zadbali o to, aby wielka szansa nie wymknęła im się z rąk. Znów kompletnie zdominowali rywali i wygrali set aż 25:14, przez co w dalszej części meczu mogli grać z większą swobodą.

To było widoczne w trzeciej partii, w której Resovia potrafiła zbudować kilkupunktową przewagę, ale po jakimś czasie ją traciła. Doszło do tego, że przy prowadzeniu 20:15 straciła sześć punktów z rzędu, a potem broniła piłki setowej. Końcówka seta była rozgrywana na przewagi, ostatecznie polski klub wygrał 28:26 i zamknął półfinałową rywalizację z Turkami.

Fenerbahce - Asseco Resovia Rzeszów 0:3 (17:25, 14:25, 26:28), 1:6 w dwumeczu

W zmaganiach o triumf w Pucharze CEV przeciwnikiem Resovii będzie niemiecki Lueneburg. Finałowy dwumecz zostanie rozegrany w marcu.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.