- Przez 28 lat ja sobie nie wyobrażałem, żebym sam w nerwach wchodził do szatni od razu po meczu, a już nawet nie mówię, że miałby mi tam wchodzić jakiś prezes. A jeśli to jeszcze zostało zrobione personalnie, w stosunku do Olka Śliwki, którego bardzo dobrze znam i wiem, jakim jest człowiekiem, to tego w żaden sposób nie da się usprawiedliwić - mówi Sport.pl Waldemar Wspaniały. Legenda kędzierzyńskiej siatkówki nie ma wątpliwości, że era wielkiej Zaksy kończy się nie tylko przez plagę kontuzji.
W środę w Ankarze Zaksa Kędzierzyn-Koźle przegrała z Halkbankiem 0:3 i odpadła z Ligi Mistrzów. Zespół, który wygrywał ją trzy razy z rzędu - w 2021, 2022 i 2023 r. - teraz nie awansował nawet do ćwierćfinału (pierwszy mecz z Halkbankiem Zaksa wygrała 3:2). To kolejne niepowodzenie klubu w tym sezonie. Wcześniej Zaksa nie zakwalifikowała się do ćwierćfinału Puchar Polski, a w tabeli PlusLigi zajmuje dopiero 10. miejsce i może być tak, że nie zakwalifikuje się do fazy play-off.