Kamil Rychlicki to luksemburski siatkarz polskiego pochodzenia, posiadający również włoskie obywatelstwo (otrzymał je we wrześniu 2022 r.). Z tego powodu ma możliwość, aby zmienić drużynę narodową i niewykluczone, że tak się stanie.
Już kilkanaście miesięcy temu Rychlickiego komplementował Fernando De Giorgi, selekcjoner reprezentacji Włoch, który prowadził go w Cucine Lube Civitanova. - Drzwi są otwarte dla wszystkich. Każdy, kto jest Włochem i kwalifikuje się do powołania, będzie obserwowany. Rychlicki to zawodnik, którego dobrze znam, bo go trenowałem. Ma cechy, które dobrze zgrałyby się z resztą grupy - mówił.
W ostatnim sezonie reprezentacyjnym 27-latek nie mógłby zagrać dla Włochów ze względów proceduralnych. Mogłoby się to stać pod koniec lata tego roku, ale wtedy Rychlicki ominąłby igrzyska oraz Ligę Narodów. Ale według informacji gazety "L'Adige" włoska federacja pracuje nad tym, aby przyspieszyć procedurę. Dzięki temu De Giorgi mógłby powołać go na obie imprezy.
Kamil Rychlicki występuje na pozycji atakującego. Od wielu lat gra we Włoszech, obecnie w Trentino Volley, a wcześniej w Perugii (2021-23), Cucine Lube Civitanova (2019-2021) i Consar Ravenna (2018/19). Poza tym był zawodnikiem Al Rayyan (2018/19), Noliko Maaseik (2016-2018) oraz VC Stroossen (2011-2016).
27-latek jest synem Jacka Rychlickiego, byłego reprezentanta Polski w siatkówce, srebrnego medalisty mistrzostw Europy z 1983 r. Mimo to raczej nie mówiło się o tym, że otrzyma powołanie od selekcjonera polskiej kadry.