Za polską siatkówką reprezentacyjną bardzo udany sezon. Nasza kadra wywalczyła brązowy medal Ligi Narodów, dotarła do ćwierćfinału mistrzostw Europy oraz wywalczyła kwalifikację olimpijską. Dość udanie radzą sobie także polskie kluby w bieżącej edycji europejskich pucharów. Środa nie była jednak zbyt dobrym dniem na parkietach.
W pierwszym spotkaniu Rysice Rzeszów zmierzyły się na wyjeździe z siatkarkami ze Stuttgartu. Faworytkami były rzeszowianki, które po czterech meczach miały na koncie osiem punktów, a ich rywalki tylko cztery. Spotkanie rozpoczęło się bardzo dobrze dla Rysic, które po kilkudziesięciu minutach rywalizacji prowadziły w setach już 2:0.
Kiedy wydawało się, że zespół z Rzeszowa pewnie zmierza po zwycięstwo za trzy punkty i awans do następnej fazy, gospodynie wzięły się mocno za odrabianie strat. W trzecim secie Niemki wygrały 25:19 i złapały kontakt z Polkami. A kilkanaście minut później wyrównały stan meczu i o jego losach zdecydował tie-break. W decydującej partii sprawdziła się powszechnie znana siatkarska prawda, że kto nie wygrywa 3:0, ten przegrywa 2:3. Siatkarki ze Stuttgartu w tie-breaku wygrały 15:9 i w całym meczu zgarnęły dwa punkty. Na konto rzeszowianek dopisano zaś jedno oczko.
W tabeli grupy D Rysice Rzeszów zajmują drugie miejsce w tabeli i są już bardzo bliskie awansu do kolejnej fazy rozgrywek. Przed nimi do rozegrania jeszcze tylko jeden mecz grupowy. 16 stycznia o 20:30 zmierzą się na wyjeździe z włoskim Conegliano.
Swoje spotkanie w Niemczech rozgrywały też siatkarki Budowlanych Łódź. One również swoje spotkanie przegrały, choć zaczęły od zwycięstwa w pierwszym secie do 20. W kolejnych dwóch partiach to jednak gospodynie były górą i po kilkudziesięciu minutach prowadziły 2:1.
W czwartej, jak się okazało decydującej partii, siatkarki z Poczdamu potwierdziły swoją przewagę nad zawodniczkami z Łodzi i wygrały. Tym samym polski zespół znajduje się obecnie na trzecim miejscu w tabeli grupy. Za tydzień zmierzą się one z tureckim Fenerbahce z Magdaleną Stysiak w składzie.
Prowadzące w tabeli ligowej zawodniczki Chemika Police rozgrywały swoje spotkanie w Pucharze CEV. Ich przeciwniczkami w 1/8 finału były siatkarki włoskiego Chieri '76. Pierwsze dwa sety były dość wyrównane - w inauguracyjnej partii górą były Włoszki (25:19), a w drugiej Polki (25:16).
Niestety od trzeciej partii mecz toczył się już na niekorzyść polskiego zespołu. Siatkarki z Włoch zarysowały wyraźnie swoją przewagę i w kolejnych dwóch setach wygrały do 20 i do 19. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 3:1. 18 stycznia w Policach odbędzie się mecz rewanżowy.
Chieri '76 - Chemik Police 3:1 (25:19, 16:25, 25:20, 25:19)