Co za koszmar. Wicemistrz Polski prowadził 2:0. Awans był o włos [WIDEO]

Nie był to dobry dzień dla polskiej siatkówki żeńskiej w europejskich pucharach. Swoje mecze rozgrywały zawodniczki PGE Rysice Rzeszów, Budowlanych Łódź oraz Chemika Police i wszystkie trzy spotkania zakończyły się porażkami polskich zespołów. Mimo braku zwycięstw nasze drużyny nie są na straconej pozycji w kontekście walki w kolejnych fazach rozgrywek.
PGS Rysice Rzeszów
Polsat Sport

Za polską siatkówką reprezentacyjną bardzo udany sezon. Nasza kadra wywalczyła brązowy medal Ligi Narodów, dotarła do ćwierćfinału mistrzostw Europy oraz wywalczyła kwalifikację olimpijską. Dość udanie radzą sobie także polskie kluby w bieżącej edycji europejskich pucharów. Środa nie była jednak zbyt dobrym dniem na parkietach.

Zobacz wideo Mistrz Polski pokonuje wicemistrza. Zwycięstwo skomentował Norbert Huber

PGE Rysice Rzeszów przegrały, ale i tak są bliskie awansu. Budowlani Łódź też bez zwycięstwa

W pierwszym spotkaniu Rysice Rzeszów zmierzyły się na wyjeździe z siatkarkami ze Stuttgartu. Faworytkami były rzeszowianki, które po czterech meczach miały na koncie osiem punktów, a ich rywalki tylko cztery. Spotkanie rozpoczęło się bardzo dobrze dla Rysic, które po kilkudziesięciu minutach rywalizacji prowadziły w setach już 2:0. 

Kiedy wydawało się, że zespół z Rzeszowa pewnie zmierza po zwycięstwo za trzy punkty i awans do następnej fazy, gospodynie wzięły się mocno za odrabianie strat. W trzecim secie Niemki wygrały 25:19 i złapały kontakt z Polkami. A kilkanaście minut później wyrównały stan meczu i o jego losach zdecydował tie-break. W decydującej partii sprawdziła się powszechnie znana siatkarska prawda, że kto nie wygrywa 3:0, ten przegrywa 2:3. Siatkarki ze Stuttgartu w tie-breaku wygrały 15:9 i w całym meczu zgarnęły dwa punkty. Na konto rzeszowianek dopisano zaś jedno oczko. 

W tabeli grupy D Rysice Rzeszów zajmują drugie miejsce w tabeli i są już bardzo bliskie awansu do kolejnej fazy rozgrywek. Przed nimi do rozegrania jeszcze tylko jeden mecz grupowy. 16 stycznia o 20:30 zmierzą się na wyjeździe z włoskim Conegliano.

Swoje spotkanie w Niemczech rozgrywały też siatkarki Budowlanych Łódź. One również swoje spotkanie przegrały, choć zaczęły od zwycięstwa w pierwszym secie do 20. W kolejnych dwóch partiach to jednak gospodynie były górą i po kilkudziesięciu minutach prowadziły 2:1.

W czwartej, jak się okazało decydującej partii, siatkarki z Poczdamu potwierdziły swoją przewagę nad zawodniczkami z Łodzi i wygrały. Tym samym polski zespół znajduje się obecnie na trzecim miejscu w tabeli grupy. Za tydzień zmierzą się one z tureckim Fenerbahce z Magdaleną Stysiak w składzie.

Chemik Police także gorszy, ale w 1/8 Pucharu CEV

Prowadzące w tabeli ligowej zawodniczki Chemika Police rozgrywały swoje spotkanie w Pucharze CEV. Ich przeciwniczkami w 1/8 finału były siatkarki włoskiego Chieri '76. Pierwsze dwa sety były dość wyrównane - w inauguracyjnej partii górą były Włoszki (25:19), a w drugiej Polki (25:16). 

Niestety od trzeciej partii mecz toczył się już na niekorzyść polskiego zespołu. Siatkarki z Włoch zarysowały wyraźnie swoją przewagę i w kolejnych dwóch setach wygrały do 20 i do 19. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 3:1. 18 stycznia w Policach odbędzie się mecz rewanżowy.

Stuttgart - PGE Rysice Rzeszów 3:2 (21:25, 20:25, 25:19, 25:14, 15:9)

Podstdam - Budowlane Łódź 3:1 (20:25, 25:16, 26:24, 25:18)

Chieri '76 - Chemik Police 3:1 (25:19, 16:25, 25:20, 25:19)

Więcej o: