Sezon 2023/24 na razie nie jest udany dla Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, nawet mimo zdobycia Superpucharu Polski. Po środowej porażce z Aluronem Wartą CMC Zawiercie 1:3 mierząca się w ostatnich miesiącach z plaga kontuzji drużyna Tuomasa Sammelvuo zajmuje dopiero dziewiąte miejsce w tabeli PlusLigi z dorobkiem 21 punktów w 14 kolejkach, a i na pewno nie wygra swojej grupy w Lidze Mistrzów, gdzie przegrała oba mecze z tureckim Ziraatem Bankasi Ankara.
W siatkarskim Pucharze Polski z Plusligi wystąpi tylko sześć najlepszych na półmetku rozgrywek drużyn. W czwartek stało się jasne, że w tym gronie ZAKSY nie będzie. Wszystko za sprawą zwycięstwa PSG Stali Nysa nad Ślepskiem Malow Suwałki 3:0 (25:23, 25:19, 25:18).
Dzięki tej gładkiej wygranej drużyna Daniela Plińskiego wskoczyła na szóste miejsce w ligowej tabeli i ma już o cztery punkty więcej od wicemistrzów Polski. A że do połowy rozgrywek w sezonie 2023/24 pozostała tylko jedna kolejka, ZAKSA nie ma już żadnych szans na odrobienie tych strat.
Pewne udziału w Pucharze Polski są obecnie cztery zespoły PlusLigi - Jastrzębski Węgiel, Projekt Warszawa, Aluron CMC Warta Zawiercie, a także Asseco Resovia Rzeszów, które mają sporą przewagę nad resztą stawki.
O piąte i szóste miejsce w PP walczą jeszcze z kolei Trefl Gdańsk (25 pkt), PSG Stal Nysa (25 pkt) oraz Bogdanka LUK Lublin (23 pkt) oraz Indykpol AZS Olsztyn (22 pkt). O wszystkim zadecyduje 15. kolejka, która będzie rozgrywana w dniach 5-8 stycznia.
Co więcej, trudno stwierdzić, kto jest w perspektywie tych meczów w najlepszej sytuacji. Wszystko dlatego, że piąty Trefl zagra u siebie z Resovią, a szósta Stal na wyjeździe z Wartą. LUK Lublin i AZS Olsztyn mają do rozegrania teoretycznie łatwiejsze spotkania - lublinianie zmierzą się u siebie z czternastym GKS Katowice, z kolei olsztynianie na wyjeździe z trzynastym Ślepskiem Suwałki.