Polacy mistrzami świata! Semeniuk bohaterem finału [WIDEO]

Sir Safety Perugia pokonała w niedzielę brazylijskie Minas 3:0 (25:13, 25:21, 25:19) i po raz drugi z rzędu sięgnęła po Klubowe Mistrzostwa Świata. Jednym z bohaterów starcia rozegranego w indyjskim Bengaluru został reprezentant Polski Kamil Semeniuk, którego statystyki robią oszałamiające wrażenie.

Sir Safety Perugia przystąpiła do zmagań nie dość, że jako jeden z faworytów do zwycięstwa, to również jako obrońca tytułu. Podczas ubiegłorocznego turnieju najpierw pokonała właśnie Minas (3:0), a w finale po emocjonującym starciu krajowego rywala Trentino Volley 3:1 (20:25, 25:23, 27:25, 25:19). Teraz zadanie wydawało się nawet nieco łatwiejsze i siatkarze Angelo Lorenzettiego potwierdzili to. 

Zobacz wideo Żona Mateusza Masternaka opowiada o ich wspólnym marzeniu. "Jak się kogoś kocha"

Sir Safety Perugia obroniła klubowe mistrzostwo świata. Kamil Semeniuk bohaterem

W sobotnim półfinale zespół z Perugii gładko pokonał turecki Halkbank 3:0 (25:14, 25:16, 31:29). Świetnie zaprezentował się zwłaszcza Kamil Semeniuk, który zdobył 15 punktów, miał 54 proc. skutecznych ataków i 64 proc. dobrego przyjęcia. Kapitalną formę pokazał również w finałowym starciu. 

Od samego początku drużyna Semeniuka i Wilfredo Leona kontrolowała to, co działo się na parkiecie. Szybko zdobyła cztery punkty przewagi i konsekwentnie zwiększała przewagę. Kiedy prowadziła już 16:9, wiadomo było, że rywalom będzie niezwykle ciężko odrobić straty. Ostatecznie nie udało się tego zrobić, a set zakończył się wynikiem 25:13. Druga odsłona była dużo bardziej wyrównana, a to brazylijski zespół wyszedł na pięciopunktowe prowadzenie (8:3), choć Perugia szybko doprowadziła do remisu (8:8). 

Siatkarze Minas ciągle prezentowali się całkiem nieźle, prowadząc aż do wyniku 18:17. Wtedy zaczęła się kapitalna seria włoskiego zespołu, który finalnie wygrał 25:21. Ostatnia partia rozpoczęła się całkiem nieźle dla brazylijskiej drużyny, natomiast niedługo później sytuację opanowała już Perugia. Nie dość, że osiągnęła pięć punktów przewagi, to konsekwentnie utrzymała wynik do końca. Tym samym mecz zakończył się finalnie wynikiem 3:0 (25:13, 25:21, 25:19).

Ponownie jednym z bohaterów włoskiej ekipy został Semeniuk, który zdobył w niedzielę 14 punktów. Ponadto miał aż 85 proc. skuteczności w ataku i 55 proc. dobrego przyjęcia. "Kozak występ, proszę państwa" - napisał na Twitterze Jakub Balcerzak.

Przed siatkarzami Perugii teraz powrót do rywalizacji w rozgrywkach SuperLega. Po dziewięciu kolejkach są liderem tabeli z dorobkiem 24 punktów i dwoma "oczkami" przewagi nad Trentino Volley. Najbliższy mecz czeka ich w niedzielę 17 grudnia, kiedy na wyjeździe zmierzą się właśnie z odwiecznym rywalem.

Więcej o:
Copyright © Agora SA