Stysiak wróciła po groźnym upadku. Jej występ nie pozostawia wątpliwości

W minioną sobotę Magdalena Stysiak gruchnęła o parkiet i długo się nie podnosiła. Kibice obawiali się, że Polka doznała groźnej kontuzji barku, tym bardziej że ostatecznie nie dokończyła spotkania. Na szczęście skończyło się tylko na strachu. W środowy wieczór 23-latka nie tylko wystąpiła w meczu przeciwko SC Potsdam w Lidze Mistrzyń, ale i poprowadziła Fenerbahce do efektownego zwycięstwa. Przy jej nazwisku widnieją imponujące statystyki.

Magdalena Stysiak była jednym z filarów drużyny Stefano Lavariniego w minionym sezonie reprezentacyjnym. Pomogła Polkom m.in. w wywalczeniu brązowego medalu Ligi Narodów czy też w zakwalifikowaniu się na igrzyska olimpijskie w Paryżu. Z kolei latem podjęła decyzję o zmianie barw klubowych i dołączyła do Fenerbahce, gdzie rozegrała już kilka znakomitych spotkań. Dobrze prezentowała się również w sobotnim starciu z PTT (3:0). W drugim secie zaliczyła jednak groźny upadek, po którym nie była w stanie kontynuować gry. Narzekała na ból barku, ale na szczęście uraz okazał się niegroźny. Już pięć dni później zawodniczka udowodniła, że nie ma po nim praktycznie śladu.

Zobacz wideo Prezes PLS ubolewa nad planowanym zmniejszeniem PlusLigi: Potencjał polskiej siatkówki jest ogromny

Magdalena Stysiak rozwiała obawy kibiców. Powrót w wielkim stylu. Imponujące statystyki

W środę Fenerbahce mierzyło się z SC Potsdam w 4. kolejce Ligi Mistrzyń. Mecz od początku układał się pod dyktando tureckiego zespołu, który szybko zdobył przewagę w pierwszym secie i nie oddał jej do końca. Wręcz zdemolował rywalki i ostatecznie wygrał aż 25:13. Podobnie było w drugiej partii. Niemieckiej drużynie udało się uzbierać zaledwie sześć punktów więcej - 25:19.

W trzeciej partii Fenerbahce jedynie podkreśliło dominację i wygrało 25:15, a w całym meczu 3:0. Siatkarki Potsdamu nie były w stanie odpowiedzieć na piekielnie silne ataki rywalek. W tym właśnie elemencie gry błyszczała m.in. Stysiak. Popisała się aż 80-procentową skutecznością. Skończyła osiem z 10 piłek. Dodatkowo na koncie zapisała też jeden skuteczny blok. Tym samym spotkanie zakończyła z dziewięcioma punktami na koncie. 

Fenerbahce się nie zatrzymuje. Kolejne zwycięstwo bez straty seta

Wydaje się, że Polka doszła już do siebie po drobnym urazie i nadal utrzymuje wysoką formę. To z pewnością cieszy nie tylko klub, ale i reprezentację, która już w przyszłym roku zagra po raz pierwszy od 16 lat na igrzyskach olimpijskich. Stysiak jest jedną z liderek kadry i spokojnie można założyć, że otrzyma powołanie. 

Jak na razie skupia się jednak na rywalizacji klubowej. Dzięki środowemu zwycięstwu Fenerbahce umocniło się na czele grupy C Ligi Mistrzyń. Po czterech meczach ma komplet punktów na koncie (12). Co więcej, w tej edycji rozgrywek nie straciło jeszcze nawet seta. Wynikiem 3:0 wygrało m.in. z Budowlanymi Łódź. W tym meczu Stysiak została wybrana nawet MVP spotkania

Więcej o:
Copyright © Agora SA