Wielka kontrowersja w PlusLidze. Drzyzga nie wytrzymał i zaatakował sędziego

We wtorek 5 grudnia Asseco Resovia w ramach 10. kolejki PlusLigi na własnym parkiecie zmierzyła się z GKS-em Katowice. Oprócz pierwszego seta spotkanie było bardzo wyrównane. W trzeciej partii drużyna gości przy stanie 30:29 miała piłkę setową, a jeden z siatkarzy Resovii nieczysto odbił piłkę. - Mocna uwaga do sędziego. Wypaczył wynik trzeciego seta, ewidentnie - grzmiał Wojciech Drzyzga po zakończeniu meczu.

Pod koniec października rozpoczął się nowy sezon siatkarskiej PlusLigi. Jak na razie najwyższy poziom rozgrywkowy w Polsce został kompletnie zdominowany przez zespół Jastrzębskiego Węgla, który od początku rozgrywek jeszcze nie przegrał meczu. Po piętach depczą im drużyny Projektu Warszawa oraz Asseco Resovii, która we wtorek zagrała z GKS-em Katowice.

Zobacz wideo Bartosz Kurek trenuje... ze swoją żoną

Ten punkt mógł zmienić losy meczu. Wielki błąd sędziego w PlusLidze

Obie ekipy pojawiły się na rzeszowskim parkiecie o godz. 18:20. W pierwszym secie do wyniku 15:15 mecz był zacięty, jednak później gospodarze szybko odskoczyli na kilka punktów. Ta partia zakończyła się wynikiem 25:20. Po przerwie stracie stało się jeszcze bardziej wyrównane. Długimi fragmentami spotkania oglądaliśmy walkę punkt za punkt, przez co na tablicy pojawił się wynik 25:25. Wówczas to Asseco Resovia znów wykazała się zimną krwią, zwyciężając 28:26.

W trzecim secie scenariusz był identyczny. W pewnym momencie siatkarze z Katowic wygrywali 30:29. Do zagrywki podszedł Marcin Waliński, który popisał się trudnym do przyjęcia skrótem. Jeden z siatkarzy Asseco Resovii odbił piłkę, po czym trafiła ona do Pawła Zatorskiego. Właśnie wtedy doszło do sytuacji, która według ekspertów jest kontrowersyjna. Libero reprezentacji Polski bardzo nieczystym odbiciem wystawił do Stephena Boyera, który wykończył akcję. Było 30:30, po czym gospodarze zdobyli kolejne dwa oczka. Mecz zakończył się zwycięstwem Resovii 3:0.

Sztab trenerski GKS-u od razu zerwał się z ławki. W końcu był to punkt, dzięki któremu katowicka drużyna mogła zdobyć pierwszego seta i złapać kontakt. Mimo to sędziowie Wojciech Głód (pierwszy arbiter) oraz Grzegorz Janusz (drugi arbiter) puścili nieczyste zagranie Zatorskiego, do czego na bieżąco odnieśli się komentatorzy.

- Mogą mieć rację zawodnicy i trener GKS-u, bo ta wystawa była po prostu nieczysta. Na sto procent... Przychylam się do ich reakcji, to była piłka setowa. Koszmarna piłka, absolutnie powinna być odgwizdana jako nieczysta. Ta piłka będzie dyskutowana, to był siatkarski farfocel - mówił Wojciech Drzyzga na antenie Polsatu Sport. - Mocna uwaga do sędziego. Wypaczył wynik trzeciego seta, ewidentnie - dodał ekspert po zakończeniu meczu.

Obecnie Asseco Resovia z 22. punktami na koncie plasuje się za trzecim miejscu tabeli PlusLigi, natomiast GKS Katowice uzbierał zaledwie trzy oczka, zajmując przedostatnią lokatę. Gorsi są jedynie siatkarze Czarnych Radom.

Więcej o:
Copyright © Agora SA