Bartosz Kurek prezentował ostatnio kapitalną formę w barwach Wolfdogs Nagoya. W kilku meczach był najlepszym zawodnikiem na boisku, podobnie jak i w niedzielnym spotkaniu z JT Thunders. Znakomicie rozpoczął to starcie i po dwóch setach miał aż 68 procent skuteczności w ataku. I wtedy doszło do zaskakującej sytuacji. Polak zszedł do szatni i nie wrócił już na boisko, co zaniepokoiło kibiców. "Powiem szczerze, że sam oglądając ten mecz, nie zauważyłem niczego niepokojącego... Mam po prostu nadzieję, że z Bartoszem jest wszystko w porządku!" - pisał Jakub Balcerzak.
W poniedziałek głos w sprawie zabrał sam zainteresowany. Kurek zamieścił na Instagramie wymowny post, w którym pogratulował zwycięstwa rywalom. Choć to Wolfdogs prowadzili 2:0, to po zejściu reprezentanta Polski zaczęli popełniać proste błędy i finalnie przegrali 2:3.
"Gratulacje dla JT Thunders. Udowodnili, że są lepszym zespołem niż my, aczkolwiek przed nami jeszcze wiele okazji w tym sezonie, by się poprawić" - napisał. Nie zapomniał też uspokoić kibiców w sprawie rzekomej kontuzji. Potwierdził, że rzeczywiście pojawiły się problemy zdrowotne i to one były powodem opuszczenia placu gry. Mimo wszystko nie są poważne.
"Czeka mnie mała przerwa w rywalizacji. Mam nadzieję, że będę w stanie wyzdrowieć w jak najkrótszym czasie" - dodał Kurek. To dobra informacja nie tylko do japońskiego klubu, ale i kibiców. Wszyscy martwili się, że mogło dość do ponownego urazu biodra, przez który siatkarz pauzował w kilku meczach sezonu reprezentacyjnego.
Nie wystąpił m.in. w półfinale i finale Ligi Narodów. Rzadko pojawiał się też na placu gry na mistrzostwach Europy oraz w kwalifikacjach olimpijskich. Przypomnijmy, we wszystkich tych imprezach górą była Polska. Choć ostatecznie siatkarz nie ujawnił, co konkretnie mu dolega, to fani mogą być dobrej myśli.
Niegroźna kontuzja, a przede wszystkim znakomita forma Kurka z pewnością cieszy Nikolę Grbicia. W dniach 26 lipca - 11 sierpnia 2024 roku odbędzie się najważniejsza impreza czterolecia na świecie i niewykluczone, że jeśli atakujący utrzyma taką dyspozycję, to dostanie powołanie.
Jak na razie Kurek skupia się na powrocie do zdrowia i grze w klubie. Obecnie Wolfdogs zajmują czwarte miejsce w tabeli z dorobkiem 28 punktów. W kolejnym meczu zmierzą się z Suntory Sunbirds, a więc liderem rozgrywek. Mecz zaplanowano na sobotę 23 grudnia na godzinę 7:00 czasu polskiego.