Znakomity siatkarz chce grać dla Polski. Jest reakcja FIVB. "Dziwne"

Wassim Ben Tara jest znany polskim kibicom głównie ze względu na grę w Stali Nysa. I choć niedawno zmienił barwy i wyjechał z kraju, to w przyszłości planuje wrócić do PlusLigi. Co więcej, chciałby też występować na arenie międzynarodowej jako Polak. Podjął już nawet pierwszą próbę, by uzyskać prawo do gry jako nasz rodak, ale nie wszystko poszło zgodnie z planem. - To jest dla mnie dziwne - mówił w rozmowie z TVP Sport.

Wassim Ben Tara od 2020 roku występował w PlusLidze, kiedy to dołączył do Stali Nysa. W sezonie 2021/22 zdobył aż 463 punkty i został najlepiej punktującym zawodnikiem ligi. Rok później zdecydował się na zmianę barw. Od sezonu 2023/24 występuje w Sir Safety Perugia, w której grają m.in. Wilfredo Leon czy Kamil Semeniuk. Tunezyjczyk nie ukrywa jednak, że chciałby w przyszłości wrócić nie tylko do naszej ligi, ale i kraju, z którym łączy go zdecydowanie więcej, niż mogłoby się wydawać. Stara się nawet o prawo do gry jako Polak, choć zadania nie ułatwia mu FIVB. 

Zobacz wideo Prezes Jastrzębskiego Węgla skomentował decyzję o zmniejszeniu PlusLigi: Rozumiem, że zespoły z dołu tabeli mają z tym problem

Wassim Ben Tara nie wyklucza gry dla naszej reprezentacji Polski, choć szanse są niewielkie

Ben Tara jest Tunezyjczykiem o polskich korzeniach. To w naszym kraju urodziła się jego matka. Z tego względu 27-latek ma polskie obywatelstwo, a teraz walczy o prawo gry jako nasz rodak, o czym nieco więcej opowiedział w rozmowie z TVP Sport. Zdradził też, co spowodowało, że zdecydował się na taki ruch. - Chciałem, by pomogło mi to w graniu w PlusLidze w przyszłości - podkreślił.

Czy uzyskanie prawa do gry jako Polak pozwoli mu również na występy w biało-czerwonych barwach? Niekoniecznie. Problemem są głównie przepisy FIVB, według których w jednej kadrze nie może grać dwóch obcokrajowców. Dodatkowo w drużynie mamy obecnie wielu utalentowanych zawodników i konkurencja jest niezwykle wysoka. Sam zawodnik obecnie nie myśli o zmianie reprezentacji, choć nie wyklucza gry dla polskiej kadry w przyszłości, stąd wynikają jego starania o stworzenie sobie takiej możliwości. Później wszystko będzie zależało już od woli selekcjonera. 

- Jeśli dostanę telefon, na pewno nie odmówię. Do tej pory jednak wszystko robiłem z myślą o tym, by grać jako Polak - kontynuował.

Ben Tara podjął pierwszą próbę, by uzyskać prawo do gry jako Polak. Stanowcza reakcja FIVB

Ben Tara podjął już pierwsze starania, by uzyskać prawo do gry jako Polak, ale zakończyły się one niepowodzeniem. Mimo wszystko Tunezyjczyk nie zamierza się poddawać i zapowiedział już kolejne kroki w tej sprawie.

- Polski paszport mam po mamie Polce, natomiast walczę teraz o ten "sportowy". Trzy dni temu dostałem wiadomość, że nie zaakceptowano mojego wniosku. Co ciekawe, nie dostałem żadnych argumentów ze strony FIVB i to jest dla mnie dziwne. Razem z moim menedżerem i adwokatem na pewno złożymy w najbliższym czasie apelację. Musimy wszystko przygotować raz jeszcze i wierzę, że tym razem na pewno będzie w porządku - dodał.

O tym, czy uda mu się otrzymać polski paszport "sportowy" przekonamy się w kolejnych tygodniach. Obecnie Ben Tara skupia się na rywalizacji klubowej. Jego Sir Safety Perugia zajmuje pierwsze miejsce we włoskiej Serie A z dorobkiem 24 punktów. Na taki wynik składa się aż osiem zwycięstw i tylko jedna porażka. Zespół ma duże szanse na kolejne trofea w tym sezonie.

- Presja ciąży na nas w każdym meczu. (...) Sir Susa Vim Perugia to drużyna, która zawsze musi wygrywać i być najlepszą wersją siebie. To jest nasz cel. Za każdym razem postaramy się być lepsi od naszego ostatniego meczu - podkreślił Ben Tara. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA