Gigantyczna sensacja w lidze siatkarzy! Polski mistrz świata szalał [WIDEO]

Skra Bełchatów zadziwiła Polskę. Zespół, który w tabeli Plus Ligi jest dopiero 13. i przegrał trzy ostatnie spotkania z rzędu, nagle sprawił gigantyczną wręcz sensację. W starciu z jak dotąd niepokonanym Projektem Warszawa wygrał i to za trzy punkty. Cudowny renesans formy przeżywał w tym meczu Dawid Konarski. Były mistrz świata na parkiecie dzielił i rządził.

W siatkarskiej PlusLidze pozostał już tylko jeden zespół, który w tym sezonie nie zaznał goryczy porażki. To Jastrzębski Węgiel. W sobotę miano niepokonanych stracili siatkarze Projektu Warszawa. Wicelider tabeli w teorii miał łatwe zadanie. Musiał ograć Skrę Bełchatów, która ostatnio zbierała baty od Bogdanki LUK-u Lublin, Trefla Gdańsk i Norwida Częstochowa. Faworyt dał się jednak mocno zaskoczyć.

Zobacz wideo Sport.pl Live

Skra Bełchatów oczarowała kibiców. Fatalna seria przerwana i to z... wiceliderem

Już początek meczu pokazał, że grająca przed własną publicznością Skra nie zamierza oddać meczu za darmo. Długo żadna ze stron nie była w stanie odskoczyć na więcej niż dwa punkty. Imponowali przede wszystkim środkowi - Jurij Semeniuk z Projektu i Bartłomiej Lemański ze Skry. W końcu po bloku tego ostatniego na Bołądziu gospodarze wyszli na 18:15. Warszawiacy szybko złapali kontakt i mieli już tylko punkt do odrobienia (19:18). Wtedy jednak rozpoczęła się seria błędów w ich wykonaniu, co przy dobrej zagrywce Lipińskiego przełożyło się na zaskakującą porażkę do 21.

Wicelider PlusLigi musiał zareagować. Druga partia ponownie rozpoczęła się od bardzo wyrównanej gry. Doskonałą formę w ataku prezentowali zarówno Bartłomiej Bołądź, jak i atakujący Skry Dawid Konarski. Wkrótce przewaga gości zaczęła poważnie się zarysowywać. Od stanu 15:11 Projekt trzymał rywala na bezpieczny dystans. Wygrał 25:21 i doprowadził do remisu. W ostatniej akcji w siatkę wpadł Dawid Konarski.

Dawid Konarski show. Sam zdecydował o losach seta. MVP

Był to jeden z nielicznych błędów mistrza świata z 2014 i 2018 r. W całym meczu prezentował się jak za najlepszych lat, a szczególnie w trzeciej partii. Od razu wszedł na wysokie obroty, a Skra rozpoczęła od prowadzenia 5:2. Dała się jednak doścignąć, a tuż przed decydującym fragmentem przegrywała 16:19. Wtedy ponownie błysnął Konarski. Najpierw mocno przyczynił się do odrobienia strat, a potem odegrał kapitalną rolę w grze na przewagi. To on po kontrataku wykończył ostatnią akcję seta i ustalił wynik na 27:25.

Projekt w czwartym secie za wszelką cenę chciał doprowadzić do tie-breaka i wydawało się, że jest na dobrej drodze - początkowo prowadził 8:3, a potem 11:6. Gospodarze w porę się otrząsnęli. Asem serwisowym popisał się Lemański, a dwie kontry z rzędu skończył Pierre Derouillon i zrobiło się 13:14. Skra wyrównała na 17:17 i potem set toczył się już punkt za punkt. W końcu w decydującej akcji bełchatowski blok zatrzymał Linusa Webera i Skra wygrała 25:23 i całym meczu 3:1.

Taki wynik oznacza, że trzy punkty zostają w Bełchatowie. Projekt pozostaje jednak wiceliderem PlusLigi z dorobkiem 20 punktów. Skra jest 13. z zaledwie siedmioma punktami. MVP meczu został wybrany bezkonkurencyjny Konarski, który w sumie uzbierał aż 24 punkty.

Więcej o:
Copyright © Agora SA