Perugia przegrywała już 0:2 i wróciła z zaświatów. Dobry mecz Polaka, ale tylko jednego

Choć Perugia przegrała dwa pierwsze sety w starciu z Piacenzą, to ostatecznie zespół Kamila Semeniuka i Wilfredo Leona wyszedł górą z tej konfrontacji. Co ciekawe był to swoisty rewanż ze ostatnią edycję Pucharu Włoch, kiedy to Piacenza wyeliminowała Perugię w półfinale. Ponadto od tego sezonu Piacenzę prowadzi... były selekcjoner reprezentacji Polski Andrea Anastasi.

Zarówno Perugia, jak i Piacenza bardzo dobrze rozpoczęły trwający sezon w Serie A. Przed tym spotkaniem obie drużyny plasowały się w czołowej trójce, ustępując miejsca tylko Itasowi Trentino. Ostatni mecz między Perugią a Piacenzą zakończył się zwycięstwem tych drugich. 

Zobacz wideo Reprezentacja Polski brutalnie podsumowana. "Nie wyobrażam sobie"

Perugia wyszła z opresji. Dobry mecz Kamila Semeniuka, Wilfredo Leon nie zagrał

Spotkanie zaczęło się o wiele lepiej dla gości, którzy już od początku pierwszego seta wyglądali lepiej od Perugii. W premierowej odsłonie zespół z Kamilem Semeniukiem w wyjściowym składzie przegrał 21:25. Drugi set ponownie był dla Piacenzy, która wygrała 25:20. 

Kiedy wydawało się, że Piacenza wygra całe spotkanie bez problemów, Perugia zabrała się za odrabianie strat. W trzeciej partii gospodarze wygrali 25:18 i zbliżyli się do rywali na jednego seta. W czwartej partii Perugia znów była górą, wygrywając na przewagi 26:24 i doprowadzając do tie-breaka.

W decydującej partii gra znów rozstrzygnęła się na przewagi. Piąty set znacznie się przedłużył, a Perugia wygrała ostatecznie 20:18. Tym samym zespół reprezentantów Polski uniknął drugiej porażki w sezonie i wciąż jest wiceliderem tabeli.

W niedzielnym meczu na boisku pojawił się Kamil Semeniuk. Reprezentant Polski zdobył łącznie 19 punktów. Polak popisał się 50-procentową skutecznością w ataku, zdobywając 16 punktów. Ponadto dorzucił dwa asy serwisowe i jeden punktowy blok. Był to kolejny udany występ 27-latka. Na boisku nie pojawił się z kolei Wilfredo Leon. 

Perugia kolejny mecz rozegra w środę 22 listopada o 20:30. Ligowym rywalem Kamila Semeniuka i spółki będzie drużyna Padovy.

Więcej o: