Perfekcyjna kolejka polskich drużyn w LM. PGE Rysice ze zwycięstwem do kompletu

To była bardzo udana kolejka dla polskich drużyn w siatkarskiej Lidze Mistrzyń. We wtorek swój mecz wygrały siatkarki Budowlanych Łódź, w środę pierwsze zwycięstwo zaliczył ŁKS Commercecon Łódź, z kolei w czwartek drugą wygraną do swojego dorobku dorzuciły PGE Rysice Rzeszów. Rzeszowianki wygrały na wyjeździe z belgijskim Asterix Avo Beveren 3:1 (25:19, 26:24, 22:25, 25:14)
Mecz Pałac Bydgoszcz - PGE/Rysice Rzeszów
Fot. Roman Bosiacki / Agencja Wyborcza.pl

Druga kolejka Ligi Mistrzyń była niezwykle udana dla polskich drużyn. Pierwsze zwycięstwa w tegorocznych rozgrywkach wywalczyły zespoły z Łodzi. We wtorek siatkarki Grot Budowlanych Łódź, które w pierwszej kolejce uległy niemieckiemu SC Poczdam 0:3, pokonały na wyjeździe słoweński zespół Calcit Kamnik 3:1 (25:22, 14:25, 25:18, 25:17). 

Zobacz wideo Mariusz Wlazły opowiedział o nowej roli w Treflu Gdańsk. "Inny obraz siatkówki"

Dzień później w ślady lokalnego rywala poszedł ŁKS Commercecon Łódź, który po porażce 1:3 z rumuńskim CS Volej Alba Blaj wygrał na wyjeździe z ukraińskim SC Prometey Dnipro bez straty seta (25:20, 25:17, 25:23).

Drugie zwycięstwo PGE Rysic Rzeszów. Idealna kolejka polskich drużyn

W czwartek z kolei do rywalizacji w drugiej kolejce przystąpiła jedyna zwycięska w 1. kolejce drużyna PGE Rysic Rzeszów. Zespół Stephane'a Antigi tydzień temu pokonał niemiecki Allianz MTV Stuttgart 3:2, a teraz musiał mierzyć się na wyjeździe z belgijskim Asterix Avo Beveren. Rzeszowianki ponownie zwyciężyły, tym razem 3:1 (25:19, 26:24, 22:25, 25:14).

W pierwszym secie polska drużyna zwyciężyła do 19, a decydujący moment miał miejsce przy stanie 18:16 dla Rysic, które wtedy zdobyły trzy kolejne punkty przy zagrywce Katarzyny Wenerskiej i odskoczyły rywalkom na pięć punktów. 

W drugiej partii gra obu drużyn falowało. Wszystko rozpoczęło się od prowadzenia rzeszowianek 13:9 i 14:10, by chwilę później rywalki wygrały siedem z ośmiu rozegranych punktów i odwróciły wynik na 17:15. Belgijki wygrywały też 23:20, ale znów przy zagrywce Wenerskiej Rysice zaliczyły serię czterech punktów z rzędu, a w grze na przewagi wygrały 26:24, kończąc seta atakiem Amandy Coneo.

Trzeci set padł łupem gospodyń, które wygrywały w nim praktycznie od początku do samego końca. Wprawdzie w samej końcówce rzeszowianki były w stanie zbliżyć się na dwa punkty, to nie udało im się doprowadzić ani razu do remisu. Po ataku Irin Vos Asterix wygrał do 22.

Mogłoby się wydawać, że Belgijki mogą poczuć krew, ale Rysice błyskawicznie w czwartej partii wybiły im marzenia o dobrym wyniku z głowy. Rzeszowianki szybko wyszły na prowadzenie 12:5 i tak dużą przewagę tylko powiększały, wygrywając seta 25:14 i cały mecz 3:1. 

18 punktów dla Rysic zdobyła Gabriela Orvosova, 17 Ann Kalandadze, którą wybrano MVP spotkania, a 12 Amanda Coneo. U gospodyń najskuteczniejsza była Irin Vos, zdobywczyni 23 punktów. W przyszłej kolejce PGE Rysice czeka zdecydowanie trudniejsze zadanie niż w dwóch dotychczasowych kolejkach. 29 listopada drużyna Stephane'a Antigi podejmie w Rzeszowie włoskiego giganta z Joanną Wołosz w składzie - Imoco Conegliano.

Więcej o: