Początek zmagań w polskiej lidze ma dość nieoczekiwany przebieg. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle plasuje się poza podium, na co wpływ ma szereg kontuzji w drużynie najlepszego klubu w Europie, a brązowi medaliści poprzedniego sezonu, Aluron Warta Zawiercie, znajdują się jeszcze niżej w tabeli. Klasyfikację po czterech spotkaniach otwierał Trefl Sopot, który obok Projektu Warszawa nie poniósł jeszcze żadnej porażki. W środę zwycięską passę mógł przedłużyć Jastrzębski Węgiel.
Mistrzowie Polski w ramach czwartej kolejki podjęli u siebie Asseco Resovię Rzeszów. Jastrzębianie po piątkowej porażce w Superpucharze Polski chcieli z pewnością zreflektować się kibicom, jednak po drugiej stronie siatki stanął bardzo mocny przeciwnik. Już pierwszy set zapowiadał emocjonującą walkę. Przez większość czasu wynik oscylował w okolicach remisu. Dopiero w środkowej fazie gospodarze odskoczyli na cztery punkty (17:13), co przybliżyło ich do objęcia prowadzenia w meczu. Choć w końcowych fragmentach rywale zanotowali udaną pogoń i byli o krok od wyrównania, Jastrzębski Węgiel wygrał 25:23.
W drugiej partii gospodarze szybko odskoczyli na 8:4, jednak ich prowadzenie nie trwało długo. Rzeszowianie doprowadzili do wyrównania, choć w środkowej fazie mistrzowie Polski ponownie zbudowali kilkupunktową przewagę. Tym razem pogoń przyjezdnych w decydujących fragmentach okazała się skuteczna i przełożyła się na wyrównanie stanu meczu po zwycięstwie 25:23. Wygranie seta przez Resovię oznaczało, że jastrzębianie stracili szansę na utrzymanie prowadzenia w tabeli, które po czterech kolejkach objął Trefl Gdańsk.
Kolejne sety również obfitowały w wielkie emocje. Oba zespoły grały znakomitą siatkówkę, jednak częściej na prowadzeniu znajdowali się gospodarze. Trzecią partię gospodarze wygrali do 23, a w ostatniej dali własnym kibicom sporo powodów do radości. Szybko zbudowali kilkupunktową przewagę, której nie oddali już do końca. W efekcie mogli cieszyć się ze zwycięstwa 3:1 (25:23, 23:25, 25:23, 25:20).
W ekipie gospodarzy pierwsze skrzypce grali przyjmujący. Statuetkę dla MVP otrzymał Rafał Szymura, który zdobył 22 punkty, dokładając do punktowych ataków cztery asy serwisowe i trzy punktowe bloki. Wtórował mu Tomasz Fornal (19 pkt), a w drużynie rywali najlepszym zawodnikiem był atakujący Stephen Boyer (21 pkt).
Wynik środowego meczu oznacza, że Jastrzębski Węgiel utrzymał się na ligowym podium. Obecnie zajmuje drugie miejsce, a dość nieoczekiwanym liderem jest Trefl Gdańsk, który w dotychczasowych spotkaniach stracił tylko jednego seta. Podium uzupełnia Projekt Warszawa.
* - drużyny, które nie rozegrały jeszcze meczu czwartej kolejki