W środę 11 października zarówno selekcjoner reprezentacji Polski Stefano Lavarini, jak i Magdalena Stysiak zadebiutowali w Fenerbahce Stambuł. Ich zespół poległ w finale Superpucharu Turcji z Vakifbankiem (2:3), ale powodów do wstydu nie miała z pewnością Stysiak, która zdobyła aż 31 punktów, kończąc łącznie 28 ataków.
Kapitalną formę potwierdziła również w sobotę, kiedy jej drużyna pokonała w pierwszej ligowej kolejce Aydin (3:0), a 22-latka zdobyła 20 punktów. Jej skuteczność w ataku wyniosła 44 proc., czyli niewiele mniej, niż podczas debiutu (50 proc.).
Kilkadziesiąt minut temu zakończyło się starcie 2. kolejki ligowej, w której Fenerbahce SK przegrało z Eczacibasi 2:3 (25:23, 23:25, 23:25, 25:18, 10:15). Mimo porażki znów fantastycznie w barwach mistrza Turcji spisała się nasza zawodniczka. Już w pierwszej odsłonie miała na koncie dziewięć punktów (osiem ataków, jeden blok), a finalnie zakończyła starcie z aż 34 punktami. Odnotowała również największy procent skończonych ataków odkąd trafiła do Turcji, ponieważ sfinalizowała 31 na 57 prób (54 proc.). "Po raz kolejny dwoiła się i troiła" - napisał na Twitterze Jakub Balcerzak.
Ponadto w zespole Eczacibasi zadebiutowała była przyjmująca Chemika Police Martyna Czyrniańska. 20-latka po raz pierwszy pojawiła się na parkiecie w pierwszym secie, przy stanie 18:19, wchodząc na zagrywkę i... posłała as serwisowy.
Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl
Najbliższe spotkanie siatkarki Stefano Lavariniego rozegrają w sobotę 21 października, kiedy na własnym parkiecie zmierzą się z Kuzeyboru SK.