Śliwka zamyka temat "nieudolnych". Ważny apel polskiego siatkarza

Siatkarze reprezentacji Polski wygrali z Belgią 3:2 w kwalifikacjach olimpijskich. Polacy nie zagrali najlepszego spotkania, o czym napisał dziennikarz Sport.pl Łukasz Jachimiak. Następnie Biało-Czerwoni pokonali Bułgarię 3:0 i w mediach społecznościowych zaczęli publikować wpisy z hasłem odnoszącym się do tego tekstu. Teraz całą sprawę postanowił wyjaśnić Aleksander Śliwka.

Łukasz Jachimiak w swoim tekście ostro skrytykował reprezentantów Polski. Dziennikarz Sport.pl po meczu z Belgią pisał, że kadra mimo ostatnich sukcesów, nie zaprezentowała się najlepiej z niżej notowanym rywalem i "zamiast pokazu siatkówki, dała nam pokaz nieudolności, ospałości, indolencji".

Zobacz wideo Kolejny pięściarz w świecie freaków. "Moja głowa jest w porządku, mogę pokazać badania"

Akcja reprezentantów Polski. "Nieudolni". Aleksander Śliwka tłumaczy wpisy

Po wygranym meczu z Bułgarią reprezentanci Polski odnieśli się do tego tekstu. W ich mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się liczne wpisy oznaczone hasłem #nieudolni. Niektórzy wzięli dziennikarza w obronę. Łukasz Cegliński ze Sport.pl zwracał uwagę, że z kontekstu wyrwano kawałek artykułu, a z Łukasza Jachimiaka uczyniono wroga reprezentacji tylko dlatego, że napisał krytyczny tekst.

We wtorek 3 października Biało-Czerwoni wygrali kolejne spotkanie. Tym razem po dreszczowcu Polacy pokonali Kanadyjczyków. Po zakończeniu meczu do całej sprawy z hasłem #nieudolni odniósł się Aleksander Śliwka.

- Po pierwsze my zdajemy sobie sprawę, że ludzie będą nas oceniać. Będą oceniać nasze mecze i mamy grupę kibiców, którzy stoją za nami murem, cokolwiek byśmy nie zagrali. Są tacy, co będą nas krytykować, cokolwiek byśmy nie zrobili. Są kibice, są eksperci, zdajemy sobie z tego sprawę. My czasami się z tego pośmiejemy w swoim gronie, co czasem wywoła troszkę niepotrzebną dyskusję i taką burzę, ale czego się można nauczyć, czego się można dowiedzieć po tej sytuacji, że to, co robimy, ma duży przekaz, ma duży zasięg i korzystając z tej okazji, myślę, że już ten temat powinniśmy zamknąć - stwierdził.

Apel Śliwki w ważnej sprawie. Chodzi o wsparcie dla fundacji

Reprezentant Polski wykorzystał tę okazję do wystosowania apelu. Stwierdził, że rozgłos można wykorzystać w dużo bardziej istotnej kwestii. Chodzi o najmłodszych, którzy na co dzień muszą mierzyć się z poważnymi chorobami.

- W meczu z Belgami nie wiem, czy widzieliście, mieliśmy złote wstążki na piersi. I co one symbolizowały? Otóż złote wstążki symbolizują wrzesień, który jest miesiącem świadomości o chorobach nowotworowych u dzieci. Ci mali herosi, ci bohaterowie, też czasami dotykają małe bezbronne dzieci te okropne choroby. Jako że wrzesień już się skończył, mamy październik, ale myślę, że przez cały rok możemy pamiętać o tym, że możemy dzieciom z chorobami nowotworowymi pomagać. Między innymi przez "Fundację Herosi", a także inne fundacje. Także troszkę tę sytuację odwracając, chciałem z tego skorzystać i zachęcić wszystkich do wspierania fundacji, które działają na rzecz dzieci z chorobami nowotworowymi - apelował Śliwka w wypowiedzi dla TVP Sport.

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Dzięki dzisiejszej wygranej z Kanadą Biało-Czerwoni utrzymali prowadzenie w tabeli eliminacji olimpijskich. Polska pozostaje jedyną drużyną w grupie, która wciąż nie przegrała meczu. Kolejne spotkanie reprezentacja Polski rozegra już w środę 4 października o godzinie 10:00. Tym razem rywalem Polaków będą Meksykanie. Biało-Czerwoni będą zdecydowanym faworytem tego starcia.

Więcej o:
Copyright © Agora SA