"Jak Maryla Rodowicz". Celne podsumowanie gry siatkarzy

Po sobotnim horrorze z Belgami, w niedzielę na parkiet w Xi'an wyszła odmieniona reprezentacja Polski w siatkówce. Biało-Czerwoni bez straty seta ograli Bułgarów w drugim meczu na kwalifikacjach olimpijskich. Ważną rolę w tym meczu odegrali m.in. Kamil Semeniuk i Bartosz Bednorz. "Bednorz prawie jak Maryla Rodowicz, odmrożony po czasie i zachwyca" - ocenił humorystycznie Seweryn Czernek ze Sport.pl.

W porównaniu do sobotniego meczu Nikola Grbić zdecydował się na kilka zmian. W podstawowym składzie wyszli Kamil Semeniuk, Bartosz Bednorz, a na libero zagrał Jakub Popiwczak. Polacy szybko, gładko i przyjemnie pokonali Bułgarów.

Zobacz wideo Polskie siatkarki z historycznym awansem. Ograły dwie potęgi i spełniły marzenie o powrocie na igrzyska

Polscy siatkarze lepsi od Bułgarii. Bartosz Bednorz jak Rodowicz?

Zmiany w składzie przeprowadzone przez Grbicia poskutkowały dobrą postawą naszej kadry. Na przyjęciu brylował dawno niewidziany Bartosz Bednorz. "Bednorz prawie jak Maryla Rodowicz, odmrożony po czasie i zachwyca" - ocenił Seweryn Czernek ze Sport.pl i dodał, że bardzo dobrze zagrali też Semeniuk i Popiwczak.

Agnieszka Niedziałek ze Sport.pl zamieściła na Twitterze zrzut ekranu, na którym widać, jak Polacy... nie wyskoczyli do bloku mimo podniesienia rąk do góry. "Marcin Janusz i Norbert Huber prezentują: blok taktyczny" - napisała nasza dziennikarka.

Sara Kalisz z TVP Sport zwróciła uwagę na postawę Kamila Semeniuka. "Kapitalną zagrywkę ma w tym turnieju Kamil Semeniuk. Może wchodzić z ławki, może grać w podstawie - ręka nie drży" - oceniła.

Z kolei Jakub Balcerzak zwrócił uwagę na to, że Biało-Czerwonym sprzyjało także szczęście. "Końcówka pierwszego seta szczęśliwa, a zwycięstwo w pełni zasłużone" - napisał.

"Niezależnie, kto pojawi się na boisku, ten gość nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Bardzo solidnego poziomu. I dzisiaj ode mnie ciche MVP ląduje właśnie pod adresem Marcina Janusza" - ocenił z kolei Maciej Piasecki z "Wprost".

Teraz przed Biało-Czerwonymi dzień przerwy. Z kolei we wtorek 3 października Polacy zmierzą się z Kanadą, która, póki co radzi sobie w kwalifikacjach bardzo dobrze. Początek o 10:00 czasu polskiego, a relacja na żywo na Sport.pl i w naszej aplikacji mobilnej.

Więcej o:
Copyright © Agora SA