Sceny po meczu Polska - Włochy. Tak siatkarki świętowały awans! [WIDEO]

Po 16 latach przerwy Polki znów zagrają na igrzyskach olimpijskich! Wszystko za sprawą wielkiego zwycięstwa nad Włoszkami w łódzkiej Atlas Arenie, ale też bardzo dobrej postawy naszych zawodniczek w całym turnieju. Po ostatniej piłce starcia z Italią w obozie Biało-Czerwonych zapanowała wielka radość, która przeniosła się także do szatni. Tak polskie siatkarki cieszyły się z biletu do Paryża.

Stefano Lavarini zbudował prawdziwą drużynę. Ćwierćfinał mistrzostw świata i mistrzostw Europy, brąz Ligi Narodów, a teraz awans na igrzyska to z pewnością dopiero początek drogi tego zespołu. "To zdecydowanie najważniejszy dotychczasowy sukces drużyny trenera Stefano Lavariniego. Jego drużyna właśnie zrealizowała cel, po który Włoch przychodził do Polski" - tak niedzielny awans do Paryża opisywał dziennikarz Sport.pl Jakub Balcerski.

Zobacz wideo Co z premiami dla siatkarzy? "Nie ma co liczyć na to, co w piłce"

Tak siatkarki świętowały awans na igrzyska olimpijskie. Sceny

Po ostatniej piłce meczu z Włoszkami radość udzieliła się wszystkim - od zawodniczek, przez cały sztab aż po kibiców i dziennikarzy. Na twarzy Stefano Lavariniego pojawił się nawet nieśmiały uśmiech. Radość trwała jeszcze bardzo długo po opuszczeniu przez Polki boiska. 

Kapitan reprezentacji Polski Joanna Wołosz zamieściła na Instagramie filmik z szatni. A w niej cała drużyna w rytm piosenki Dody zatytułowanej "Nie daj się" celebrowała awans na igrzyska. Ta piosenka w kontekście kadry siatkarek może mieć wyjątkowe znaczenie. Jeszcze kilka lat temu mało kto spodziewał się, że ten zespół jest w stanie osiągać tak wielkie sukcesy. Wracając jednak do filmiku, Wołosz okrasiła go krótkim, a jakże wymownym podpisem składającym się po prostu z kilku emotikon serca!

 

Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl.

Drogę z szatni do autokaru Polki również przemierzyły na ustach z uśmiechami oraz tańcząc i śpiewając do hitu Dody. "I mamy wesoły pociąg" - napisała na Twitterze reporterka TVP Sport Sara Kalisz, zamieszczając nagranie z celebrującymi Polkami. A na przodzie tego "pociągu" szła Maria Stenzel - z głośnikiem w ręku i "nakręcała" nasze dziewczyny do zabawy!

"Boskie", bo tak same siebie określają nasze zawodniczki, podobną radość zaprezentowały po medalu Ligi Narodów. Wówczas bawiły się do "Supermocy", a więc hymnu tegorocznego Męskiego Grania. 

Po spotkaniu szczęśliwy był także Stefano Lavarini. - Gdy na boisko spadła ostatnia piłka, to spojrzałem na Nicolę Vettoriego i powiedziałem mu: "Piep***ć ranking" - przyznał w rozmowie z dziennikarzami. - Ja nic nie zrobiłem, po prostu oglądałem mecz ze znacznie mniejszej odległości niż wy, dziennikarze. A jest to przywilej, który mam - dodał Włoch.

Kolejne mecze reprezentacyjne polskie siatkarki rozegrają w przyszłym roku. Te najważniejsze, olimpijskie, na przełomie lipca i sierpnia.

Więcej o:
Copyright © Agora SA