Lavarini pozamiatał po awansie Polek. Oto jego pierwsza myśl po wygranej

Agnieszka Niedziałek
Stefano Lavarini
Volleyball World

- Gdy na boisko spadła ostatnia piłka, to spojrzałem na Nicolę Vettoriego i powiedziałem mu: "Piep***ć ranking" - przyznał z lekkim uśmiechem Stefano Lavarini. Trener polskich siatkarek, który po wywalczeniu awansu na igrzyska był w wyśmienitym humorze, wrócił też do ważnej sytuacji, gdy ryzyko podjął drugi z jego asystentów. - Gdybyśmy stracili wtedy punkt, to prawdopodobnie nie bylibyśmy już przyjaciółmi - przyznał żartobliwie.

Trudno się dziwić emocjom Stefano Lavariniego po ostatniej akcji niedzielnego meczu z Włoszkami (3:1), ale trudno też było się nie uśmiechnąć na widok jego reakcji. Gdy piłka po ataku Martyny Łukasik spadła na boisko, to trener polskich siatkarek wyglądał najpierw, jakby miał usiąść na parkiecie, ale w powietrzu obrócił się i padł na brzuch. Potem w ułamku sekundy poderwał się na nogi i wpadł w ramiona członków swojego sztabu szkoleniowego, z którym świętował długo wyczekiwany awans na igrzyska. Znany z ponurego wyrazu twarzy szkoleniowiec podczas turnieju kwalifikacyjnego w Łodzi nieraz w rozmowach z dziennikarzami pokazywał inną, luźniejszą odsłonę. Największą dawkę humoru i luzu zostawił na koniec.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...