Karol Kłos pod nieobecność kontuzjowanego Mateusza Bieńka, który z powodu kontuzji nie zagra już do końca tego sezonu reprezentacyjnego, wyszedł w wyjściowym składzie reprezentacji Polski w piątkowym meczu Memoriału Huberta Jerzego Wagnera. Biało-Czerwoni spisali się słabo i przegrali ze Słowenią 0:3. - Po nieudanym bloku Karol Kłos bił się ręką w czoło, Kamil Semeniuk i Bartosz Bednorz po błędach krzywili się, a trener Nikola Grbić obserwował rażącą nieskuteczność polskich siatkarzy. Słoweńcy, którzy nieraz byli zmorą Biało-Czerwonych w mistrzostwach Europy, tym razem zapewnili im zimny prysznic w pierwszej odsłonie głównego sprawdzianu przed tym turniejem - pisała Agnieszka Niedziałek, dziennikarka Sport.pl.
Polacy mogli mieć zatem po zakończeniu spotkania złe humory. Mimo tego Karol Kłos pokazał klasę i dał jednemu z młodych kibiców swoją meczową koszulkę. Fan miał w rękach baner z napisem: "Moim marzeniem jest koszulka Karola Kłosa".
"Dziś były też bardzo miłe akcenty! Uprzedziłem Małego, że może być trochę mokra" - napisał Karol Kłos na Instagramie.
Szybko na jego wpis zareagowali jego koledzy z reprezentacji Polski.
- Każdy powód dobry, żeby wrzucić zdjęcie z napinką - żartował Aleksander Śliwka, przyjmujący ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. - Złe światło - odparł Kłos, dodając uśmiechniętą emotikonkę.
- Odpuść deserek - dodał Jakub Kochanowski, środkowy kadry.
Polacy w sobotę zagrają drugi mecz w Memoriale Huberta Jerzego Wagnera. Drużyna prowadzona przez trenera Nikolę Grbicia zmierzy się z Francją. Początek spotkania o godz. 17. Relacja na żywo na Sport.pl oraz w aplikacji Sport.pl LIVE.
W drugim sobotnim starci Słowenia zagra z Włochami (godz. 14).